W środę 4 lutego odbyło się nadzwyczajne posiedzenie komisji mieszkaniowej w sprawie osiedla Maltańskiego. W ubiegły piętek pojawiała się informacja, że Kuria w Poznaniu sprzedała teren osiedla firmie JHM Development, należącej do grupy Mirbud na giełdzie. Z komunikatu wynika, że kuria dostanie za teren 421 mln zł netto. Zanim jednak przekaże grunt nabywcy, ma wyprowadzić lokatorów ze stojących tam domów. Na osiedlu mieszka kilkaset osób.
Po sprzedaży działek obejmujących Osiedle Maltańskie w Poznaniu mieszkańcy obawiają się, że zostaną zmuszeni do przeprowadzki. Na osiedlu zameldowanych jest około 650 zameldowanych osób. Wiele z nich mieszka tam od kilkudziesięciu lat. Podczas komisji radni dyskutowali z mieszkańcami o przyszłości osiedla.
Zjawiał się też pełnomocnik zarządcy osiedla Maltańskiego i kurii (w sprawach nieruchomości), mec. Jacek Masiota, który przekonywał, że wspiera lokatorów, bo „proponuje im pomoc w znalezieniu nowego lokum, finansuje remonty miejskich lokali i wypłaca odszkodowania”. Obecni na spotkaniu mieszkańcy krytykowali kurię i mec. Masiota, który, w ich ocenie, nie zaproponował im żadnych konkretów w zamian za podpisanie oświadczenia, które zmusiłoby ich do wyprowadzki.
Kuria, która przejęła teren około 30 lat temu, zdecydowała o sprzedaży gruntu deweloperowi. W miejscu obecnej zabudowy mają powstać nowe mieszkania, nawet około dwóch tysięcy lokali. Wcześniej, przy porządkowaniu własności, zapowiadano uregulowanie sytuacji lokatorów przed ewentualną sprzedażą. Niektóre rodziny mieszkają na terenie osiedla od połowy XX. wieku.
Teraz część rodzin obawia się, że straci domy i nie otrzyma wsparcia, które pozwoli im na stabilną przeprowadzkę. Mieszkańcy protestują przeciwko decyzji Kościoła i braku odpowiedniej reakcji instytucji publicznych. W okolicy osiedla pojawiły się banery z hasłami krytykującymi kościół i miasto.
Władze miasta zapowiadały wsparcie dla osób zmuszonych do wyprowadzki. Proponują lokale zastępcze w zasobie komunalnym. Wielu mieszkańców nie jest jednak zadowolonych z decyzji i argumentuje, że działania te skazane są na kolejne niesprawiedliwości. – Te lokale nie są nasze. To są mieszkania komunalne, które się należą ludziom z kolejki. Dostanie je około 20-30 rodzin, które się wyprowadziły z tego osiedla do tej pory – twierdzi jedna z lokatorek osiedla.
Kuria i miasto podkreślają, że teren był zajmowany bez tytułu prawnego. Sprawa jest jednak złożona i ciągnie się od lat. Toczą się postępowania administracyjne oraz sprawy o zasiedzenie, które wnieśli lokatorzy, a mieszkańcy protestują przeciwko sytuacji.
Źródło: Polsat News / Gazeta Wyborcza