Magdalena Fręch zanotowała na ten moment trzy występy i za każdym razem wygrała po jednym spotkaniu. W niedawnym Australian Open nasza tenisistka uległa w 2. rundzie Jasmine Paolini. Teraz łodzianka zdecydowała się na start w turnieju WTA 1000 w Dosze. Przed rokiem 28-latka znalazła się w głównej drabince, gdzie w drugiej rundzie przegrała z Magdą Linette.

Tym razem Fręch o miejsce w tych zmaganiach musiała powalczyć w kwalifikacjach. Pierwszą rywalką Polki była 490. rakieta świata, Berfu Cengiz. Turczynka otrzymała „dziką kartę” od organizatorów. Nasza zawodniczka, zajmująca 60. lokatę w tym zestawieniu, była więc faworytką.

ZOBACZ WIDEO: Mocne słowa Igi Świątek na konferencji! Nie gryzła się w język!

Obie panie rozpoczęły mecz od pewnie utrzymanych podań. W trzecim gemie Fręch wypracowała przewagę przełamania, wykorzystując drugiego break pointa. Choć po obronionym serwisie wyszła na 3:1, taki stan rzeczy nie utrzymał się długo. Turczynka szybko wyrównała bowiem wynik.

Emocji nie zabrakło też w późniejszych fragmentach. W dziewiątym gemie Polak zanotowała drugie przełamanie i była o krok od wygrania tej partii. Po chwili miała dwie piłki setowe przy własnych serwisie, jednak rywalka nie miała zamiaru łatwo się poddać, wykorzystała trzeciego break pointa i odrobiła stratę. Fręch nie została jej dłużna, odpowiedziała tym samym, by szóstą okazję zmienić na wygraną 7:5.

Drugi set miał już zupełnie inny przebieg. Nasza tenisistka już na otwarcie wypracowała przewagę, której nie oddała do samego końca. Fręch całkowicie zdominowała rywalkę, która nie zdołała załapać się na grę. W efekcie 28-latka po zaledwie 23 minutach cieszyła się ze zwycięstwa 6:0 i awansu do finału kwalifikacji.

O miejsce w głównej drabince w Dosze rozstawiona z numerem 4. Fręch powalczy z Chinką Shuai Zhang lub doświadczoną Wierą Zwonariową.

WTA Doha

półfinał kwalifikacji:

Magdalena Fręch (Polska, 4) – Berfu Cengiz (Turcja, WC) 7:5, 6:0