• Firmy stawiają na AI zamiast na nowe etaty. W ubiegłym roku 74 proc. organizacji ograniczyło rekrutację, inwestując w sztuczną inteligencję.
  • Najbardziej zagrożone są stanowiska juniorskie. AI przejmuje proste i powtarzalne zadania. Pracownicy bez doświadczenia nie są potrzebni.
  • 30 proc. działów HR korzysta z AI, głównie do usprawniania rekrutacji i rozwoju pracowników.

3 na 4 firmy wolały zainwestować w AI niż w nowych pracowników

Wyniki najnowszego badania EY „Jak polskie firmy wdrażają AI” jasno wskazują, iż na rynku pracy dostępnych jest mniej miejsc pracy dla najmniej doświadczonych. Stoi za tym sztuczna inteligencja, na którą coraz chętniej stawiają firmy.

W 2025 roku 3 na 4 (74 proc.) organizacji ograniczyło rekrutację w związku z implementacją sztucznej inteligencji. Partnerka EY Polska i liderka zespołu People Consulting Katarzyna Ellis mówi, że wdrażanie sztucznej inteligencji dotyczy większości obszarów działalności firm.


AI zabierze pierwszy szczebel kariery. To oni zapłacą najwyższą cenę za rewolucję

– Blisko jedna trzecia firm wprowadza rozwiązania AI w tym zakresie. Część firm widzi w tej technologii sposób na realizowanie powtarzalnych i prostych zadań, niektóre zabezpieczają się w ten sposób przed zmniejszającą się dostępnością talentów, a inne używają AI, by zwiększyć zaangażowanie pracowników – twierdzi Katarzyna Ellis.

Firmy najczęściej oddelegowują tej technologii zadania powtarzalne i niewymagające doświadczenia, jednocześnie ograniczając rekrutację na najniższe stanowiska. W efekcie:

  • 35 proc. firm ograniczało rekrutację na stanowiska niewymagające dużego doświadczenia,
  • 29 proc. ograniczyło rekrutację na role związane z wykonywaniem rutynowych czynności.

Przez to może dojść do powstania tzw. AI gap – luki kompetencyjnej wynikającej z braku ról juniorskich.

– O tym, jak rozwój sztucznej inteligencji wpłynie na rynek pracy, dyskutuje się już od dawna. Do realizacji prostych zadań organizacje chętnie wykorzystują nowe technologie, rezygnując z zatrudniania mniej doświadczonych pracowników. Firmy muszą być jednak świadome, że takie działania będą skutkować brakiem osób, które byłyby w stanie wypełnić lukę kompetencyjną po pracownikach awansujących lub odchodzących na emeryturę – dodaje Ellis.


To spędza sen z powiek prezesów. AI ma im pomóc

Z kolei Rick Sherlund, legenda Wall Street, dziś starszy doradca Wedbush Securities, w rozmowie z PulsHR.pl zwracał uwagę, że spowodowane AI zmiany na rynku rekrutacyjnym są nieuniknione. Jego zdaniem stanowiska juniorskie i zadaniowe – oparte na analizie danych, przygotowywaniu raportów, tworzeniu treści czy przetwarzaniu informacji – są dziś najłatwiejsze do przejęcia przez duże modele językowe. To one przez lata pełniły rolę „pierwszego szczebla” kariery dla absolwentów i młodych specjalistów.

– Entry level jobs są najbardziej narażone, bo to tam wykonywana jest praca
powtarzalna, oparta na wiedzy, którą AI potrafi dziś bardzo dobrze replikować – wskazywał Sherlund.

Sztuczna inteligencja coraz częściej pomaga w rekrutacji

Z raportu EY wynika, że rozwiązania AI pojawiły się w 30 proc. działów HR. To wzrost w porównaniu z 2024 rokiem, kiedy sztuczną inteligencję wykorzystywało w tym obszarze 18 proc. organizacji. Jest to jeden z sektorów, w którym ta technologia wdrażana jest najszybciej – wyższy lub podobny wzrost odnotowały tylko IT (z 33 proc. w 2024 roku do 51 proc. w 2025 roku) i cyberbezpieczeństwo (wzrost o 12 p.p.).

– Sztuczna inteligencja otwiera przed branżą HR nowe możliwości – pozwala usprawniać rekrutację, personalizować rozwój kompetencji pracowników i wprowadzać innowacyjne rozwiązania w codziennej pracy. Jednocześnie stawia przed organizacjami wyzwania związane z koniecznością redefinicji strategii zarządzania talentami oraz zarządzania ryzykiem powstania AI gap. Przyszłość należy do firm zdolnych do stworzenia środowiska pracy, w którym technologia i ludzki potencjał wzajemnie się uzupełniają – podsumowuje Katarzyna Ellis.

Podobnie uważa ekspertka w dziedzinie transformacji HR z pomocą sztucznej inteligencji oraz CPO firmy UiPath Agnes Garaba, która w rozmowie z PulsHR.pl podkreślała, że w ostatnich latach rola HR ewoluowała od mieszanki funkcji strategicznej i operacyjnej w stronę pełnienia ważniejszej roli w przekształcaniu organizacji, wraz z rozprzestrzenieniem się potrzeby automatyzacji oraz cyfrowej transformacji.

– Zespoły HR znalazły się w samym centrum zmian związanych z wdrażaniem automatyzacji, sztucznej inteligencji i agentów AI, odpowiadając nie tylko za procesy kadrowe, ale także za przygotowanie organizacji do pracy w modelu, w którym ludzie oraz „cyfrowi współpracownicy”, jak agenci AI lub roboty, współpracują jako koledzy z zespołu – mówiła nam Agnes Garaba.

Sama inwestycja w AI to za mało: potrzebne są szkolenia

Firmy muszą być świadome, że aby utrzymać przewagę konkurencyjną, muszą wyposażyć pracowników nie tylko w odpowiednie narzędzia optymalizujące pracę, ale również rozwijać ich technologiczne kompetencje.


AI omija finanse. Dlaczego tylko co trzeci dział sięga po sztuczną inteligencję

Jak wynika z raportu EY, obecnie niemal 90 proc. firm inwestuje w szkolenia z zakresu AI, 7 proc. ma takie inwestycje w planach i jedynie 3 proc. organizacji nie realizuje takich działań.

– Firmy rozumieją, że technologia bez wiedzy nie przyniesie oczekiwanych efektów. Dlatego inwestycje w szkolenia i inicjatywy wspierające wdrożenie technologii są dziś równie ważne, jak wdrożenia narzędzi. Takie podejście sprawia, że organizacje są lepiej przygotowane na wyzwania związane z transformacją cyfrową, a pracownicy mogą aktywnie uczestniczyć w procesie zmian, wykorzystując technologię do podnoszenia efektywności i innowacyjności swoich działań – mówi dyrektorka w Zespole People Consulting,EY Polska Wioletta Marciniak-Mierzwa .