Brytyjczyk w jednym ze swoich filmów na TikToku wyjaśnił, że urodził się w Walii, a zanim zamieszkał w naszym kraju, spróbował życia również w Niemczech. Do Polski przywiodła go miłość, ale mimo że zamieszkał tutaj z żoną i synem, czasem doskwiera mu samotność.
Jakie trudności napotkał Brytyjczyk w Polsce?
Dlaczego Brytyjczyk czuje się samotny w małym miasteczku?
Co sądzi Brytyjczyk o transporcie publicznym w Polsce?
Jakie miejsca rozrywki są dostępne w małym miasteczku, w którym mieszka Brytyjczyk?
„Oto dwie rzeczy, które są dla mnie najtrudniejsze, jeśli chodzi o życie w Polsce. Jedną z nich jest samotność. Mieszkam w małym miasteczku liczącym około 11 tys. osób (…). Mieszkańcy nie posługują się tutaj powszechnie językiem angielskim tak jak w dużym mieście. Ludzie są bardziej nieśmiali w kontaktach ze mną. Będę szczery — naprawdę nie mam tu żadnych przyjaciół”
— wyznaje tiktoker.
Jak zauważa, problemem w nawiązaniu relacji jest bariera językowa również z jego strony. „Gdybym mówił więcej po polsku, wtedy o wiele łatwiej byłoby mi nawiązać przyjaźnie” — przyznaje.
Brytyjczyk zauważa, że życie w małym mieście samo w sobie nie jest łatwe. „W małym miasteczku nie ma zbyt wiele do roboty. Mamy tutaj kino, w którym zwykle puszczane są filmy dla dzieci i filmy po polsku. Rzadko zdarza się, że są napisy w języku angielskim. Ponadto są to zwykle filmy, które można już obejrzeć online” — stwierdza.
Tiktoker zauważa, że lubi chodzić na siłownię, ale ta w jego mieście nie do końca spełnia jego oczekiwania, przez co musi jechać do innego miasta. Kolejną kwestią jest dostęp do transportu publicznego.
„W mieście, z którego pochodzę, miałem łatwy dostęp do komunikacji miejskiej. Tutaj transport publiczny nie jest taki dobry. Najbliższe miasto jest oddalone o około 20 minut, ale ono też nie jest zbyt duże. Do większego miasta mam około godzinę drogi samochodem”
— puentuje.