- Wynagrodzenia w Polsce w 2025 roku wyraźnie wzrosły, zarówno nominalnie, jak i realnie. Siła nabywcza pracowników pozostaje wysoka, mimo hamującego rynku pracy.
- Ministerstwa Finansów szacowało w założeniach do ustawy budżetowej, że realny wzrost płac wyniesie 7,1 proc., tymczasem w czwartym kwartale 2025 roku płace wzrosły aż o 8,8 proc.
- Mediana płac pokazuje większe nierówności niż średnia. Najlepiej zarabiają pracownicy dużych firm i osoby w wieku 45-54 lata.
- Ekonomiści ostrzegają przed skutkami szybkiego wzrostu płac. Rosnące koszty pracy mogą uderzyć w konkurencyjność firm i utrudnić walkę z inflacją.
Główny Urząd Statystyczny opublikował dane o wynagrodzeniach Polaków
Główny Urząd Statystyczny opublikował dziś trzy ważne wskaźniki, które mówią dużo o kondycji przedsiębiorstw i stanie gospodarki.
Dowiedzieliśmy się, że:
- przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2025 roku wyniosło 8903,56 zł brutto,
- przeciętne wynagrodzenie w czwartym kwartale 2025 roku było równe 9197,79 zł brutto,
- a realny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w 2025 r. w stosunku do 2024 r. wyniósł 5,5 proc.
Ostatnio GUS przekazał również informacje o medianie wynagrodzeń. W sierpniu 2025 roku wyniosła ona 7280 zł brutto. Najwyższe zarobki notują osoby pracujące w dużych przedsiębiorstwach oraz w administracji i instytucjach publicznych. Z kolei najsłabsze wynagrodzenia otrzymują najmłodsi pracownicy oraz osoby zatrudnione w mikrofirmach.
Zarobki w Polsce coraz wyższe. „Firmy mierzą się z rosnącymi kosztami”
Jak czytamy w komentarzu głównego ekonomisty Lewiatana Mariusza Zielonki, realne wynagrodzenia Polaków rosną, ale firmy mierzą się z rosnącymi kosztami. Zdaniem Zielonki przekroczenie bariery 9 tys. złotych wynagrodzenia w końcówce roku potwierdza, że okres dwucyfrowych skoków mamy za sobą, ale tempo wzrostu wciąż pozostaje wysokie.
Ekonomista zwraca również uwagę na chybione założenia Ministerstwa Finansów, które szacowało w założeniach do ustawy budżetowej, że realny wzrost płac wyniesie 7,1 proc., tymczasem w czwartym kwartale zanotowano wzrost o 8,8 proc. Według Zielonki to spore niedoszacowanie, które z jednej strony pomogło stronie przychodowej budżetu, ale z drugiej napędziło koszty po stronie wydatków sztywnych i sektora publicznego.
– Kluczowa korekta dotyczy jednak wynagrodzeń realnych. Biorąc pod uwagę rzeczywistą średnioroczną inflację, która według danych GUS wyniosła w 2025 roku 3,6 proc., realny wzrost wynagrodzeń w ubiegłym roku ukształtował się na poziomie około 5 proc. Tak wysoka siła nabywcza tłumaczy solidną kondycję spożycia, widocznego w danych o PKB, ale z punktu widzenia makroekonomicznego niesie istotne ryzyka – mówi Mariusz Zielonka.
Dlaczego? W opinii Mariusza Zielonki dynamika płac niemal trzykrotnie przewyższająca dynamikę inflacji – przy jednoczesnym ochłodzeniu rynku pracy widocznym w spadającej liczbie ofert i wzroście bezrobocia długotrwałego – podnosi jednostkowe koszty pracy.
– Dla firm, które mierzą się ze spadkiem konkurencyjności, to sygnał do dalszej optymalizacji zatrudnienia w celu ratowania marż. Z kolei dla Rady Polityki Pieniężnej tak silne realne wzrosty dochodów są argumentem za zachowaniem ostrożności, ponieważ wysoki popyt wewnętrzny może utrudniać trwały powrót inflacji bazowej do celu w nadchodzących kwartałach – uważa Zielonka.
Mediana wynagrodzeń – bardziej dokładny obraz zarobków Polaków
GUS opublikował w ubiegłym tygodniu dane o medianie wynagrodzeń, która w sierpniu 2025 roku wyniosła 7280 zł brutto i była o 17,4 proc. niższa od przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w tym miesiącu. W porównaniu z lipcem mediana płac wzrosła o 0,5 proc., a w ujęciu rocznym o 8,7 proc.
Dlaczego rozbieżność między medianą a średnią płacą bywa tak duża? Średnia jest podatna na wpływ najwyższych pensji, które mogą sztucznie podnosić jej poziom. Mediana natomiast znacznie trafniej pokazuje realne zarobki większości Polaków. To dokładnie ta kwota, która dzieli wszystkie wynagrodzenia na dwie równe części – połowa pracowników otrzymuje mniej, a połowa więcej niż wynosi mediana.
Mediana przyniosła też nieco szerszy obraz zarobków Polaków. Widać w niej na przykład różnice między pensją kobiet a mężczyzn. W przypadku mężczyzn mediana wyniosła 7543 zł (103,6 proc. wartości ogółem), natomiast wśród kobiet – 7044,83 zł (96,8 proc. wartości ogółem).
Mediana wynagrodzeń różna ze względu na płeć, wiek i wielkość przedsiębiorstwa
Dane pokazują wyraźne zróżnicowanie wynagrodzeń w zależności od wielkości firmy. Najwyższą medianę płac odnotowano w organizacjach zatrudniających co najmniej 1000 osób – sięgnęła ona 8563,06 zł, czyli 117,6 proc. mediany dla ogółu pracujących. Na drugim biegunie znalazły się najmniejsze podmioty, liczące do 9 pracowników, gdzie mediana wynagrodzeń wyniosła zaledwie 4666 zł, co stanowi 64,1 proc. wartości ogólnej.
Różnice widać również w podziale na grupy wiekowe. Najlepiej zarabiają osoby w wieku 45-54 lata – w tej grupie mediana płac osiągnęła poziom 7567,67 zł, a więc 104 proc. średniej dla wszystkich zatrudnionych. Najniższe wynagrodzenia dotyczą natomiast najmłodszych pracowników – do 24. roku życia – gdzie mediana wyniosła 5877,74 zł, czyli 80,7 proc. wartości ogółem.
GUS zwrócił także uwagę na rozpiętość dochodów. 10 proc. najsłabiej opłacanych pracowników zarabiało nie więcej niż 4666 zł, podczas gdy 10 proc. najlepiej wynagradzanych otrzymywało co najmniej 13 881,59 zł.


