26-letni Władysław Heraskewycz trenował w Cortinie z hełmem upamiętniającym ofiary wojny. We wtorek MKOl poinformował go, że sprzęt „nie jest zgodny” z Kartą Olimpijską i nie może być używany podczas zawodów. Mimo to w środę Ukrainiec znów pojawił się na oficjalnym treningu w tym hełmie.
– Mam pełne prawo go nosić – powiedział Heraskewycz dziennikarzom. Przed pierwszym ślizgiem w czwartek przy torze pojawiła się szefowa MKOl-u Kirsty Coventry. Zawodnik „nie brał pod uwagę żadnego kompromisu”.
ZOBACZ WIDEO: „Nie po to trenowałem tyle lat”. Rywal zepsuł Polakowi wszystko
MKOl podkreślił, że zależało mu, aby Heraskewycz wystartował. „Dlatego MKOl usiadł z nim, by znaleźć najbardziej godny sposób uczczenia pamięci sportowców, którzy zginęli po inwazji Rosji na Ukrainę” – napisano. Komitet proponował czarną opaskę oraz prezentację hełmu w strefach medialnych i w mediach społecznościowych.
MKOl przypomniał zasadę 50.2 Karty Olimpijskiej: „Żaden rodzaj demonstracji ani propagandy politycznej, religijnej czy rasowej nie jest dozwolony na obiektach olimpijskich, w arenach lub innych strefach”. Komitet argumentował, że „pole gry jest nienaruszalne”.
Heraskewycz wskazywał, że jego gest nie różni się od innych form upamiętnień w czasie igrzysk. Przykładem przywołał łyżwiarza figurowego Maksima Naumowa, który trzymał zdjęcie rodziców jednej z 67 ofiar katastrofy lotniczej w Waszyngtonie, gdy czekał na noty.
Warto dodać, że Heraskewycz w rozmowie z WP SportoweFakty zapowiadał: – Postaramy się, aby świat nie zapomniał o tym, co dzieje się w naszym kraju, bo choć dostaliśmy ostrzeżenie, że protesty dotyczące rosyjskiej inwazji na Ukrainę nie są mile widziane, to nie będziemy traktować ich zbyt poważnie (więcej TUTAJ).
Komunikat MKOl-u:
„Po otrzymaniu jednej, ostatecznej szansy, ukraiński skeletonista Władysław Heraskewycz nie będzie mógł dziś rano wystartować w swoim wyścigu podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich Mediolan-Cortina 2026. Decyzja ta zapadła po jego odmowie zastosowania się do Wytycznych MKOl-u dotyczących wyrażania poglądów przez sportowców. Została ona podjęta przez jury Międzynarodowej Federacji Bobslejów i Skeletonu (IBSF) na podstawie faktu, że kask, który zamierzał założyć, nie był zgodny z przepisami.
Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) podjął zatem z ubolewaniem decyzję o cofnięciu jego akredytacji na igrzyska Mediolan-Cortina 2026.
Pomimo licznych rozmów i spotkań osobistych między MKOl-em a panem Heraskewyczem, w tym ostatniego dziś rano z prezydent MKOl-u Kirsty Coventry, zawodnik nie zaakceptował żadnej formy kompromisu.
MKOl-owi bardzo zależało na tym, aby pan Heraskewycz wystartował w zawodach. Dlatego Komitet podjął z nim rozmowy, aby znaleźć najbardziej pełen szacunku sposób odniesienia się do jego chęci upamiętnienia kolegów sportowców, którzy stracili życie w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Istota tej sprawy nie dotyczy samego przekazu, lecz miejsca, w którym chciał go wyrazić.
Pan Heraskewycz mógł prezentować swój kask podczas wszystkich przejazdów treningowych. MKOl zaproponował mu również możliwość zaprezentowania go bezpośrednio po zawodach, podczas przejścia przez strefę mieszaną.
Żałoba nie jest wyrażana ani postrzegana w ten sam sposób na całym świecie. Aby wesprzeć sportowców w przeżywaniu żałoby, MKOl utworzył w wioskach olimpijskich centra wielowyznaniowe oraz miejsce pamięci, tak aby żal mógł być wyrażany z godnością i szacunkiem. Istnieje również możliwość noszenia czarnej opaski podczas rywalizacji w określonych okolicznościach.
Podczas igrzysk olimpijskich sportowcy mają także wiele możliwości wyrażania żałoby i swoich poglądów, m.in. w strefach mieszanych dla mediów, w mediach społecznościowych, podczas konferencji prasowych oraz w wywiadach.
Wytyczne dotyczące wyrażania poglądów przez sportowców są efektem globalnych konsultacji przeprowadzonych w 2021 roku z udziałem 3500 sportowców z całego świata. Mają one pełne poparcie Komisji Zawodniczej MKOl oraz komisji zawodniczych federacji międzynarodowych i narodowych komitetów olimpijskich.
Pan Heraskewycz był wspierany przez MKOl podczas trzech ostatnich edycji Zimowych Igrzysk Olimpijskich. Za każdym razem był stypendystą olimpijskim. Po rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku MKOl utworzył również fundusz solidarnościowy dla ukraińskiego sportu, aby wesprzeć przygotowania zawodników do igrzysk olimpijskich Paryż 2024.
Fakty:
– 9 lutego 2026 roku, podczas oficjalnych przejazdów treningowych w skeletonie mężczyzn, IBSF poinformowała MKOl, że pan Heraskewycz używał kasku z wizerunkami ukraińskich sportowców zabitych w wyniku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
– 9 lutego MKOl spotkał się z trenerem pana Heraskewycza oraz zastępcą szefa misji Narodowego Komitetu Olimpijskiego Ukrainy, aby wyjaśnić, że kask nie jest zgodny z przepisami oraz przedstawić różne dostępne dla sportowców możliwości wyrażania swoich poglądów.
– W liście z 10 lutego 2026 roku MKOl poinformował pana Heraskewycza, że jego kask jest niezgodny z Kartą Olimpijską oraz innymi przepisami, w szczególności z Wytycznymi MKOl dotyczącymi wyrażania poglądów przez sportowców. W celu upamiętnienia zmarłych kolegów MKOl zaproponował mu czarną opaskę i/lub czarną wstążkę jako alternatywę dla użycia kasku.
– Podczas konferencji prasowej wieczorem 10 lutego 2026 roku pan Heraskewycz oświadczył, że mimo to użyje kasku w zawodach. Tym samym publicznie przekazał, że zamierza otwarcie sprzeciwić się wytycznym MKOl-u dotyczącym wyrażania poglądów przez sportowców.
– W drugim liście z 11 lutego MKOl ponownie poinformował pana Heraskewycza, że nie zostanie dopuszczony do startu w zawodach skeletonu mężczyzn 12 lutego 2026 roku, jeśli będzie miał na sobie ten kask.
– Podczas kontroli technicznej sprzętu przeprowadzonej przez IBSF 11 lutego po południu pan Heraskewycz potwierdził na piśmie, że zamierza założyć ten kask.
– Po kontroli sprzętu odbyła się kolejna rozmowa osobista z panem Heraskewyczem oraz szefem misji NKO Ukrainy w wiosce olimpijskiej w Cortinie, aby ponownie przedstawić stanowisko MKOl-u i zaproponować alternatywy. Podczas tej rozmowy pan Heraskewycz podtrzymał swoje stanowisko.
– Dziś rano, po przybyciu na obiekt zawodów, pan Heraskewycz spotkał się z prezydent MKOl-u Kirsty Coventry, która po raz ostatni wyjaśniła mu stanowisko MKOl-u. Podobnie jak podczas wcześniejszych spotkań, odmówił zmiany swojego stanowiska.
Podjęte działania mają pełne poparcie IBSF oraz federacji sportów zimowych zrzeszonych w ramach WOF”.