Wkraczamy w najważniejszą fazę sezonu. Także rozgrywek krajowych pucharów. Na początku dla tych najmocniejszych zespołów były mniej istotne, a teraz stają się wyzwaniem. Przed takim testem stanie w czwartek FC Barcelona.

W półfinale Pucharu Króla zespół Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego zmierzy się – podobnie jak przed rokiem – z Atletico Madryt. Broniący trofeum Katalończycy w ubiegłym sezonie wygrali dwumecz 5:4. Jednak kto będzie górą teraz?

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie wytrzymał po porażce ukochanego klubu

– Ja zawsze jestem za Atletico. Mimo że w Barcelonie są Polacy, to nie zmienia mojego poglądu – mówi WP SportoweFakty Roman Kosecki, który w latach 1993-95 rozegrał dla Los Colchoneros 67 meczów, w których strzelił 15 goli.

Ostatnie spotkanie pomiędzy ekipami Hansiego Flicka a Diego Simeone odbyło się w grudniu w ramach 19. kolejki Primera Division. Zespół Niemca na Camp Nou pewnie zwyciężył 3:1. Mimo to Atletico miało swoje szanse i mogło całkowicie odwrócić wynik meczu.

– W zimowym okienku transferowym przyszedł Lookman (więcej o nim TUTAJ – przyp. red.). Atletico na pewno ma czym straszyć, bo na takie mecze nie trzeba nikogo motywować. Kibicuję Guliano Simeone. On bardzo dobrze wygląda w ofensywie, jest szybki i zdecydowany. Jestem jednak ciekaw, jak Atletico zaprezentuje się po porażce z Betisem, bo to nie wyglądało najlepiej – mówi Kosecki.

Następca „Lewego”

Kontrakt Lewandowskiego wygasa już w czerwcu tego roku, a klub ma przeprowadzić rozmowy na temat przedłużenia umowy Polaka wiosną, kiedy będzie wiadomo, czy 37-latek bez problemów zniósł trudy sezonu.

W mediach krąży wiele nazwisk napastników, którzy są kandydatami na następców naszego rodaka. Głównymi kandydatami mają być Dusan Vlahović (Juventus) oraz Julian Alvarez (Atletico Madryt). Więcej osób skłania się jednak ku Argentyńczykowi. Czy to dobry pomysł?

– To byłby bardzo dobry wybór, ponieważ to jeden z piłkarzy, którzy potrafią w pojedynkę rozstrzygnąć wynik meczu. Barcelona ciągle szuka odpowiedniego następcy Roberta. Teoretycznie w klubie jest Ferran, ale nie ma co ukrywać, że tacy piłkarze jak kiedyś Luis Suarez czy Samuel Eto’o potrafili grać bardzo dobrze technicznie – twierdzi były napastnik.

– Szczególnie Latynosi z Ameryki Południowej mają coś takiego, co niektórzy muszą wypracowywać latami, a oni mają ten instynkt od urodzenia. Widać w nich radość z gry w piłkę – dodaje.

Przeciętność

Przed startem nowego sezonu La Ligi kandydatami do tytułu są oczywiście Barcelona i Real Madryt, a w grze zwykle pozostaje również Atletico. Niestety ekipa Diego Simeone w aktualnych rozgrywkach bardzo często gubi punkty z dużo słabszymi rywalami i obecnie zajmuje dopiero czwarte miejsce w tabeli ligowej. Czy mogą jeszcze włączyć się do walki o tytuł mistrzowski?

– Jeśli chce się wygrać ligę, trzeba regularnie punktować, a w tym sezonie jest zbyt wiele wpadek. Dlatego najprawdopodobniej ponownie tytuł rozstrzygną między sobą Barcelona i Real – podsumowuje Kosecki.

Pierwszy mecz 1/2 finału Pucharu Kóla Atletico Madryt – FC Barceloną w czwartek o godz. 21:00. Spotkanie będzie transmitowane przez Eleven Sports. Natomiast relację NA ŻYWO przeprowadzi WP SportoweFakty (TUTAJ).

Olaf Kędzior, dziennikarz WP SportoweFakty