• Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Ruszają zmiany na prokuratorskim szczycie, czyli w Prokuraturze Krajowej. To organ zajmujący się najpoważniejszymi śledztwami, który powinien skupiać najlepszych prokuratorów. Ich szef zdecydował, że czas na uporządkowanie spraw, głównie kadrowych.

— Zaczynam robić pewne porządki, zobaczymy, jakie będą efekty — mówi Onetowi minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek. Gdy pytamy, czy są takie działy prokuratury, gdzie zmiany nie były wprowadzane od wyborów, odpowiada: „wiele jest takich miejsc w wydziałach zajmujących się przestępczością zorganizowaną”.

„Kadrowa miotła pilnie potrzebna”

Onet ustalił, że kadrowe tsunami ma dotknąć właśnie przede wszystkim wydziałów zamiejscowych zajmujących się przestępczością zorganizowaną (tzw. PZ-ty), których jest łącznie 11.

Trafiają tam — a przynajmniej trafiać powinni — najlepsi z najlepszych prokuratorów, bo śledztwa, jakie mają prowadzić, należą do tych wyjątkowo poważnych, o potężnym ciężarze gatunkowym. To przestępczość transgraniczna, choćby handel ludźmi, mafie finansowe, pranie pieniędzy, korupcja, często w organach władzy. W PZ-ach orzekają prokuratorzy Prokuratury Krajowej, a więc najwyższego szczebla.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

— Już dawno w wydziałach zamiejscowych PK powinna być zrobiona wymiana ludzi na stanowiskach kierowniczych. Nie mówiąc już o dokładnym audycie wszystkich prowadzonych tam spraw — mówi Onetowi jeden z prokuratorów chcący zachować anonimowość. — Bo część z tych spraw w ogóle nie powinna być w PZ-ach prowadzona, a inne zwyczajnie leżą i śledztwa się wloką — podkreśla.

  • Jakie zmiany wprowadzono w Prokuraturze Krajowej?
  • Kim jest nowy szef katowickiego wydziału zamiejscowego?
  • Dlaczego kadrowa miotła jest potrzebna w wydziałach zamiejscowych?
  • Czym zajmują się prokuratorzy w wydziałach przestępczości zorganizowanej?

Inny prokurator dodaje, że w wydziałach zamiejscowych kadrowa miotła jest wręcz niezbędna.

— Umówimy się, tam od wyborów w 2023 r. nie zadziało się prawie nic, żadnych głębszych zmian nie było. To znaczy, że tam ciągle mogą się trafiać ludzie, którzy byli uwikłani w kontakty z poprzednią władzą, a którzy ciągle mają coś do powiedzenia w najważniejszych sprawach prokuratorskich. Przecież Ziobro systematycznie kierował do prokuratorskiej wierchuszki swoich ludzi. Takie kadrowe przeglądy były w każdej niemal jednostce prokuratury, poza właśnie PZ-ami — wyjaśnia. — PZ-ety powinny być „top of the top”, a bywa różnie — wskazuje nasz rozmówca.

Kadrowa rewolucja ruszyła? Jest pierwsza decyzja

W środę minister Żurek odwołał z funkcji szefa katowickiego wydziału zamiejscowego PK do spraw przestępczości zorganizowanej Tomasza Tadlę. Zastąpi go prok. Marek Wełna, który odszedł z „krajówki” w minionym roku.

Prokurator Tomasz Tadla Jarek Praszkiewicz / PAP

Prokurator Tomasz Tadla

Prok. Tadla kierował katowickim PZ-em od niemal ośmiu lat. To doświadczony prokurator, który prowadził m.in. sprawy związane z prywatyzacją LOT-u czy spółki STOEN. Tadla nadzorował także śledztwo związane z KNF i biznesmenem Leszkiem Czarneckim oraz propozycjami korupcyjnymi, jakie miały mu być składane.

Marek Wełna odszedł z PK w czerwcu ub.r. Według nieoficjalnych informacji miało to być związane z jego niechęcią do firmowania niektórych, zbyt radykalnych tez zawartych w drugiej części raportu opisującego działanie prokuratury i zaniechania przy śledztwach za czasów PiS. Sam Wełna nigdy tych rewelacji nie potwierdził.

Wełna był w przeszłości skonfliktowany ze Zbigniewem Ziobrą i Bogdanem Święczkowskim, bo ujawnił ciemną stronę pierwszych rządów PiS, czyli przecieki do zaprzyjaźnionych mediów czy proceder zbierania „haków” przez organy ścigania. To właśnie prok. Wełna nadzorował śledztwo dotyczące Polnordu i Romana Giertycha.