Przegrana z Koroną Kielce na inaugurację rundy wiosennej. Wyszarpany w dramatycznych okolicznościach remis z Arką Gdynia, po którym piłkarze Legii Warszawa cieszyli się, jakby właśnie zdobyli mistrzostwo Polski. Taka jest dziś rzeczywistość stołecznego zespołu, który wciąż znajduje się w strefie spadkowej.
A w piątek zagra na wyjeździe z GKS-em Katowice, który – choć tabela na to nie wskazuje – jest obecnie na przeciwległym biegunie niemal pod każdym względem.
– Kluczowe przy ocenie rywala jest to, jak rozpoczął rundę. GKS wygrał dwa spotkania i po prostu jest na fali. Widać to po piłkarzach. To bardzo doświadczony i zgrany zespół. To kolejny argument, że czeka nas trudne spotkanie – mówił Marek Papszun na konferencji prasowej.
– Znamy GKS, wiemy jak gra, natomiast kluczem jest uniknięcie prostych błędów, które ostatnio nam się przydarzają. Mecz z Arką był w dużej mierze pod naszą kontrolą, a jednak były momenty fatalne w skutkach. Banalne błędy doprowadziły do tego, że musieliśmy gonić wynik – zauważył trener Legii.
ZOBACZ WIDEO: Zerwał pajęczynę. Zobacz kapitalnego gola
Nie brakuje jednak opinii, że mecz w Gdyni (choć rozczarowujący), może dać pozytywną energię do drużyny Legii. Jeśli przegrywasz w do 90. minuty 0:2, a jednak zdobywasz punkt, to jest to drobne światełko w tunelu. Inna sprawa, że jeden punkt tak naprawdę nic nie dał, nie sprawił że Legia przesunęła się w tabeli.
– Zależy jak na to spojrzeć, czy ten punkt nic nie dał. To jeden punkt z przeciwnikiem, z którym dzisiaj walczymy o utrzymanie – tak trzeba na to patrzeć. Nie możemy patrzeć przez pryzmat marki, jaką jesteśmy, tylko miejsca, w którym dziś jesteśmy. Trzeba realnie spojrzeć na sytuację. Gdyby Arka wygrała, miałaby 5 punktów przewagi nad nami. Meczów jest coraz mniej. Biorąc pod uwagę, że był to mecz na wyjeździe, na trudnym terenie, to nie był zły wynik – powiedział Papszun.
– Problem jest inny: przegraliśmy u siebie. Wystarczyło wygrać z Koroną i zupełnie inaczej przyjęlibyśmy mecz w Gdyni – dodał.
– Od początku wpajam drużynie, że wiara i zaufanie do tego, co robimy nie może upaść nigdy. I zespół to kapitalnie wdrożył w ostatnim meczu. Jeszcze nie przyniosło to efektu kompleksowego w postaci trzech punktów, ale cieszy i jest to mocno budujące, że zespół się nie poddał. Mecze nam się nie układają, wszystko idzie nam pod górkę, ale wierzę, że nasza konsekwencja i trud, który wkładamy każdego dnia przyniesie efekty – podkreślił trener Papszun.
Początek meczu GKS Katowice – Legia Warszawa w piątek o godz. 20.30.
Nasza relacja:
13.02.2026 20:30
PKO Ekstraklasa
GKS Katowice
Legia Warszawa