Eurostat jakby czekał tylko na dane GUS, bo już dzień później opublikował swoje wyliczenia dla krajów Europy. Porównanie jest tym razem wyrównane kalendarzowo. W różnych krajach są różne święta, różne dni wolne, więc dla porównań trzeba brać pod uwagę zmiany w liczbie dni roboczych rok do roku.

I w tym ujęciu nasz wzrost w czwartym kwartale ub.r. wyniósł sporo mniej niż 4 proc., bo 3,6 proc. rok do roku — podał w piątek Eurostat. A i tak jest jednym z najwyższych w Unii. Szybciej rosły tylko: Irlandia (+6,7 proc. rdr), czyli siedziba na Europę amerykańskich gigantów technologicznych oraz Cypr (+4,5 proc. rdr).

G20 jeszcze nie teraz

Jeśli chodzi o wartość PKB, to nowych danych dla Polski jeszcze nie ma. W trzecim kwartale, podobnie jak w dwóch poprzednich kwartałach byliśmy jednak za Szwajcarią, co prawdopodobnie przesunie w czasie nasze aspiracje do grupy G20, dwudziestu największych gospodarek świata.

W ciągu trzech kwartałów 2025 r. PKB Szwajcarii wyniósł 690 mld euro, a Polski — 658 mld.

Czytaj też: Nowa prognoza wzrostu PKB Polski w 2026 r. Eksperci patrzą z optymizmem

Na pierwszym miejscu w Europie były Niemcy z 3 bln 317 mld euro, potem jest Francja z 2 bln 203 mld, Włochy z 1 bln 651 mld, Hiszpania z 1 bln 236 mld, Turcja z 1 bln 26 mld, Holandia z 875 mld, no i dalej Szwajcaria oraz Polska.

Czwarty kwartał, w którym w 2024 r. przegoniliśmy Szwajcarię, musiałby być wyjątkowo mocny, żeby Szwajcarię w przekroju całego roku zostawić na niższym miejscu od naszego. Nasz PKB w porównaniu z kwartałem trzecim wzrósł realnie (z uwzględnieniem inflacji) tylko o 1 proc., więc trudno oczekiwać takiego scenariusza.