Jak czytamy, powodem wstrzymania operacji lotniczych na lotnisku w Kolonii jest „incydent zagrażający bezpieczeństwu”. Strefa bezpieczeństwa była zamknięta, a odloty niemożliwe. „Nie istnieje poważne zagrożenie dla życia i zdrowia ludzi, jest to środek ostrożności, który jako policja podejmujemy” — przekazał rano rzecznik Policji Federalnej.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego wstrzymano operacje lotnicze na lotnisku w Kolonii?

Co wykryto w bagażu, co spowodowało ewakuację?

Jak długo trwały utrudnienia w funkcjonowaniu lotniska?

Czy odloty zostały odwołane po incydencie?

Punkt kontroli bezpieczeństwa lotniczego został zamknięty o godz. 6.37. Strefa bezpieczeństwa terminali 1 i 2 została ewakuowana przez służby.

Akcja służb na lotnisku w Kolonii. Wstrzymali odloty

Jak podaje serwis WDR, pracownicy kontroli mieli wykryć w jednym z bagaży podręcznych przedmioty wskazujące na potencjalne zagrożenie. Przedmioty te były widoczne na monitorach skanerów. Zgodnie z procedurą torba powinna zostać skierowana do dodatkowej kontroli, jednak trafiła ona z powrotem do pasażera. Osoba ta zabrała torbę i oddaliła się od strefy bezpieczeństwa.

Pasażer, który odebrał bagaż, jest teraz poszukiwany przez funkcjonariuszy policji. Z tego powodu ewakuowano część lotniska. Wciąż nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia w funkcjonowaniu portu lotniczego. Zastosowane środki bezpieczeństwa nie mają wpływu na przyloty.

Chwilę po godz. 10.30 „Der Spiegel” poinformował, że lotnisko ponownie zostało w pełni otwarte. „Podróżujący teraz wjeżdżają do obszaru punktu kontroli bezpieczeństwa lotniczego, gdzie są ponownie sprawdzani i mogą rozpocząć swój lot” — przekazał rzecznik policji.

Z kolei rzecznik lotniska poinformował, że odloty nie były realizowane przez około 2,5 godz. Dotknęło to ok. 12 zaplanowanych lotów. Żaden z nich nie został jednak odwołany.