Zaledwie 1,29 punktu na mecz – to średnia, jaką w 38 spotkaniach w roli szkoleniowca Tottenhamu wykręcił Thomas Frank. Nie powinno zatem nikogo dziwić, że w Londynie skończyła się cierpliwość do duńskiego szkoleniowca.

52-latek został zwolniony po ostatniej ligowej porażce z Newcastle (1:2), zostawiając zespół na 16. miejscu w ligowej tabeli, zaledwie 5 punktów nad strefą spadkową.

W Tottenhamie na ten moment trwają poszukiwania nowego trenera. Według Matteo Moretto „Koguty” rozpoczęły już rozmowy z Igorem Tudorem, który ma objąć klub do końca sezonu, zanim zostanie zakontraktowany docelowy szkoleniowiec.

Tudor pozostaje bezrobotny po tym, jak w październiku został zwolniony z Juventusu po zaledwie nieco ponad pół roku pracy.

Zdaniem Fabrizio Romano, latem Tottenham ma celować w zatrudnienie kogoś z dwójki Mauricio Pochettino bądź Roberto De Zerbi. Dla pierwszego z nich, pracującego aktualnie jako selekcjoner USA, byłby to powrót do klubu po 7 latach. De Zerbi z kolei został natomiast właśnie zwolniony z Olympique Marsylia, wcześniej dając się poznać z bardzo dobrej strony na angielskich boiskach prowadząc Brighton.

ZOBACZ WIDEO: Ewa Pajor wyróżniona. Nie miała sobie równych!