Kanclerz Niemiec nawiązał do słynnego przemówienia Radosława Sikorskiego sprzed 15 lat, jakie polski polityk wygłosił w Berlinie. Ówczesny minister spraw zagranicznych wzywał Niemcy do wzięcia odpowiedzialności za przyszłość Europy w obliczu kryzysu finansowego.


– Już 15 lat temu Radek Sikorski powiedział nam, Niemcom: „Mniej obawiam się niemieckiej siły niż niemieckiej bezczynności”. Te dwa elementy są częścią naszej odpowiedzialności, wynikającej z naszej historii i położenia geograficznego. Tę odpowiedzialność przyjmujemy – powiedział Merz podczas swojego wystąpienia w Monachium.


Kanclerz Niemiec zobowiązał się do stworzenia z Bundeswehry najsilniejszej armii w Europie. Wskazywał również, że najprawdopodobniej mamy do czynienia z rozpadem jednobiegunowego porządku świata.


– Chiny systematycznie wykorzystują zależności innych państw i redefiniują porządek międzynarodowy na swoją korzyść. Jeśli po upadku muru berlińskiego istniał „moment jednobiegunowy”, to już minął. Roszczenie Stanów Zjednoczonych do przywództwa zostało zakwestionowane, a być może nawet utracone – powiedział.

Merz: Trzeba zmusić Rosję do pokoju


Jedną z kwestii poruszonych przez Merza podczas wystąpienia były sposoby na zakończenie wojny na Ukrainie. Jego zdaniem należy użyć wszelkich dostępnych narzędzi – militarnych, ekonomicznych, politycznych i dyplomatycznych – aby zmusić Rosję do podjęcia poważnych rozmów o zawieszeniu broni, a następnie o porozumieniu pokojowym.


Jak podkreślił Merz, USA i Ukraina ściśle ze sobą współpracują i nie ma niczego, czego nie omawiano by wcześniej z obiema stronami.


– Ta wojna skończy się dopiero wtedy, gdy Rosja będzie wyczerpana, przynajmniej gospodarczo, a potencjalnie militarnie. Zbliżamy się do tego momentu – i wiele zrobiliśmy, aby to osiągnąć – ale jeszcze do tego nie doszliśmy – powiedział szef niemieckiego rządu.


Czytaj też:
Niemiecki pomysł „Europy dwóch prędkości”Czytaj też:
Rubio przed Monachium: Żyjemy w nowej erze geopolityki