Zimowe Igrzyska Olimpijskie Mediolan-Cortina 2026 w skokach narciarskich zaczęły się dla Polski od srebrnego medalu Kacpra Tomasiaka. To było w poniedziałek i na małym obiekcie. W czwartek zawodnicy przenieśli się już na dużą skocznię.
Tego dnia przeprowadzono trzy treningu. W nich Kamil Stoch znalazł się na 9., 4. i 15. lokacie. 17., 21. oraz 7. miejsce – to wyniki Pawła Wąska. Nasz wicemistrz olimpijski uplasował się na 37., 15. i 17. pozycji. Zwyciężyli za to Jan Hoerl, Ren Nikaido oraz Domen Prevc (więcej TUTAJ).
ZOBACZ WIDEO: Wzruszająca chwila. Tak żona pocieszała Kamila Stocha
W piątek przyszedł czas na kolejne trzy serie. W pierwszej najlepszym z Polaków był Kamil Stoch, który uzyskał 126,5 metra i znalazł się na 11. lokacie. Słabiej spisali się Paweł Wąsek oraz Kacper Tomasiak. Obaj zajęli 28. miejsce. Ten pierwszy skoczył 123,5, a drugi 120 metrów. Wygrał Domen Prevc (138,5 metra), drugi był Jan Hoerl (137 metrów), a trzeci Ren Nikaido (134 metry).
Kilkadziesiąt minut później, zgodnie z regułą, najwyżej z Biało-Czerwonych uplasował się 38-latek. 126 metrów dało mu piątą pozycję. Tak samo daleko poleciał 19-latek, lecz znalazł się na 10. miejscu, ponieważ miał minimalnie korzystniejsze warunki. Tuż za nim, bo na 11. lokacie był trzeci z naszych reprezentantów, który wylądował na 127,5 metrze.
Tryumfował Ren Nikaido, który skoczył 132,5 metra. Dzięki temu o 4,1 punktu wyprzedził Vladimira Zografskiego, autora próby na 129. metr. Trzecią pozycję zajął Philipp Raimund. Niemiec uzyskał 127,5 metra.
W ostatniej serii tego dnia liderem Polaków był Paweł Wąsek. Cieszynianin pokazał skok 124-metrowy, ale w zdecydowanie jednych z najgorszych warunków w całej stawce, przez co został sklasyfikowany na ósmym miejscu.
16. był Kacper Tomasiak. Co prawda skoczył 128,5 metra, lecz miał dość słaby wiatr w plecy w porównaniu do innych. Dodatkowo Polak miał spory problem przy lądowaniu, choć oczywiście treningi nie są oceniane.
Kamil Stoch z kolei ponownie najsłabiej spisał się na koniec dnia. Trzykrotny mistrz olimpijski wylądował na 120. metrze i 50. centymetrze, co przełożyło się na lokatę w połowie trzeciej dziesiątki.
Jeszcze raz zwyciężył za to Jan Hoerl. Austriak tym razem uzyskał 132 metry. Drugi Kristoffer Eriksen Sundal stracił do niego 3,3 punktu. Norweg oddał próbę na odległość 131,5 metra. Trzeci był Ryoyu Kobayashi, który w końcu się przebudził. Japończyk skoczył 130 metrów.
W trzecim piątkowym treningu nie wystąpili Domen Prevc, Philipp Raimund, Hektor Kapustik, Antti Aalto, Niko Kytosaho, Artti Aigro. Jeszcze raz wiało w plecy z prędkością około jednego metra na sekundę. Zawodnicy startowali z 16. stopnia belki startowej.
Rezultaty 1. treningu dostępne TUTAJ
Rezultaty 2. treningu dostępne TUTAJ
Wyniki trzeciego piątkowego treningu przed olimpijskim konkursem na skoczni dużej: