W skrócie:

  • W programie „Stan wyborczy” TVP Info rozmawiano o Zbigniewie Ziobrze i jego próbie dodzwonienia się na policję po tym, jak wydano za nim list gończy
  • Mirosława Stachowiak-Różecka z PiS uznała sprawę Ziobry za medialny spektakl, a Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy skrytykowała działania policji
  • Poruszono także temat przeszłości prezydenta Karola Nawrockiego. Posłanka Nowej Lewicy zapowiedziała poważne kroki w tym temacie
  • Najwięcej emocji wzbudziła debata o unijnym programie SAFE, przeciwko któremu głosowało PiS
  • Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu

W pierwszej części programu „Stan wyborczy” stacji TVP Info goście Andrzeja Stankiewicza rozmawiali o Zbigniewie Ziobrze i jego azylu politycznym na Węgrzech. Prowadzący program przypomniał, jak były minister sprawiedliwości, po tym, jak Prokuratura Krajowa wydała za nim list gończy, próbował sam zadzwonić na policję i powiadomić ją, gdzie się znajduje. A wszystko to działo się na żywo w Telewizji Republika.

To jest wstyd i upadek człowieka. […] Kiedy trzeba stanąć i ponieść odpowiedzialność, ucieka po prostu

— stwierdził w programie „Stan wyborczy” wiceminister MSWiA Czesław Mroczek.

Zbigniew Ziobro nie może liczyć w Polsce na sprawiedliwy wyrok

— skomentowała Mirosława Stachowiak-Różecka z PiS, stwierdzając, że to, co się dzieje wokół Zbigniewa Ziobry, jest „spektaklem dla głodnych sensacji”.

Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy przyznała zaś, że nie chciałaby, aby sprawa Zbigniewa Ziobry sprowadziła się do „heheszków i robienia sobie jaj”. Zarzuciła policji, że powinna utworzyć specjalną infolinię, na którą mogłoby się dzwonić w sprawie byłego ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

O czym rozmawiano w programie 'Stan wyborczy’?

Jak Anna Maria Żukowska skrytykowała Mariusza Błaszczaka?

Co sądzi Mirosława Stachowiak-Różecka o sprawie Zbigniewa Ziobry?

Co to jest unijny program SAFE?

Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy zapowiada poważne kroki w sprawie prezydenta Karola Nawrockiego W dalszej części programu pojawił się temat sporu na linii Karol Nawrocki i Włodzimierz Czarzasty. Anna Maria Żukowska zapowiedziała, że marszałek Sejmu prawdopodobnie spotka się z Tomaszem Siemoniakiem, aby na piśmie przedstawić mu pytania dotyczące przeszłości prezydenta, w tym m.in. kontaktów w środowiskach pseudokibiców, kawalerki od emeryta, czy tego, co się działo w Grand Hotelu w Sopocie.

W odpowiedzi posłanka PiS zaczęła atakować Włodzimierza Czarzastego.

Ja już zostawię na marginesie życiorys i co ja sobie o tym myślę, że był w SZSP-ie

— stwierdziła Mirosława Stachowiak-Różecka.

W pewnym momencie prowadzący Andrzej Stankiewicz przerwał wypowiedź posłanki PiS.

Ale pani poseł, pani poseł, błagam. Julia Przyłębska także była w Socjalistycznym Związku Studentów Polskich [SZSP]

— powiedział prowadzący.

Anna Maria Żukowska uderza w Mariusza Błaszczaka. „Jest granica bzdur”Najwięcej emocji w programie wzbudziła jednak dyskusja na temat programu SAFE. W ostatni piątek w Sejmie odbyło się bowiem głosowanie nad tym unijnym projektem, który większością głosów został przyjęty. SAFE (Security Action for Europe) to to unijny mechanizm pożyczkowy na cele obronne. Przeciwko głosowała m.in. partia PiS.

Mirosława Stachowiak-Różecka próbowała tłumaczyć w programie Andrzeja Stankiewicza, dlaczego jej partia jest przeciwna programowi SAFE. W pewnym momencie prowadzący musiał uciszać posłankę PiS, która nie chciała dać mu dojść do głosu. Po chwili do dyskusji włączyła się Anna Maria Żukowska, która uderzyła w Mariusza Błaszczaka.

Wy wychodzicie na mównicę i opowiadacie jakieś koszmarne bzdury o tym, że jak nie będzie 56 płci, to wtedy po prostu nie będzie pieniędzy na zbrojenia. Miejcie litość naprawdę. Jest granica bzdur. Jest granica po prostu kretynizmu, którą przekroczyliście wielokrotnie w tej debacie

— mówiła Anna Maria Żukowska.

W ten sposób posłanka Nowej Lewicy nawiązała do piątkowej wypowiedzi byłego szefa MON Mariusza Błaszczaka. Poseł PiS przestrzegał wówczas w Sejmie przed warunkowością unijnego programu SAFE.

Rzucacie się na te pożyczki, nie mając w sobie za grosz refleksji, że UE za chwilę powie: albo przyjmiecie nielegalnych migrantów, albo wstrzymają wypłatę

— mówił w Sejmie Mariusz Błaszczak.

Albo stwierdzicie, że nie ma dwóch płci, tylko wiecie ile, 240 i z każdym dniem ta liczba rośnie, albo wstrzymają wypłatę. Albo zgodzicie się na zmianę traktatów oznaczającą utratę niepodległości, albo wstrzymają wypłatę. Na tym polega warunkowość, na którą się zgadzacie

— dodał poseł PiS.