A potem poznałam Ją prywatnie, jako osobę ciepłą, empatyczną, zaangażowaną w drugiego człowieka. Prawdziwą lwicę walczącą i dbającą o bliskich i sprawy dla niej ważne. Jakimś cudem, w tym szalonym aktorskim świecie, potrafiła znaleźć równowagę między pracą i rodziną. Na zawsze będzie w moim sercu, a w pamięci uśmiechnięta z dołeczkiem w policzku. Bożenko, tęsknimy…