Podczas gdy chińscy producenci na potęgę hybrydyzują napędy spalinowe, Stellantis postanowił ruszyć w przeciwnym kierunku. Żeby poprawić spadającą sprzedaż, „skupia się na potrzebach użytkowników” i przywraca modele z silnikami Diesla. Stare-nowe silniki mają trafić do modeli dostawczych oraz aut osobowych, w tym Peugeota 308 i DS No.4, dowiedział się Reuters. Na niektórych rynkach rzekomo już do tego doszło, diesle zawitały do oferty pod koniec 2025 roku.
Stellantis się miota
Koncern Stellantis od dawna postępował dziwnie. W segmencie modeli osobowych szumnie zapowiadał pełną elektryfikację części marek, chociaż niewiele z nią robił. W wypadku aut dostawczych, w naturalny sposób bardziej odpornym na elektryfikację, uniemożliwił wręcz zamawianie niektórych wersji spalinowych, ale nie zastąpił ich identycznymi elektrykami pod względem zasięgu, ładowności czy, przede wszystkim, ceny. Efekty było widać choćby w Polsce: Toyota Professional stała się liderem w sprzedaży aut dostawczych [produkowanych przez Stellantisa] i liderem w sprzedaży elektrycznych aut dostawczych [także produkowanych przez Stellantisa].
Opel Astra dostępny jest w Polsce z silnikiem Diesla. Kosztuje dokładnie tyle samo, co hybrydowy wariant benzynowy
W 2025 roku Stellantis ulokował się na 5. miejscu w rankingu największych producentów samochodów na świecie, ale twierdzi, że za bardzo zaangażował się w auta elektryczne, co wygenerowało spore straty. Żeby odbić się ze sprzedażą, przywraca silniki Diesla. Jak widać dzieje się to w segmentach wrażliwych na cenę (modele dostawcze) i popularnych (np. Peugeot 308). Koncern chce „wygenerować wzrost skupiając się na potrzebach klientów”.
Stellantis 2.2 MultiJet 4.0, jeden z silników Diesla koncernu pozwalający na używanie hydrorafinowanego oleju napędowego (c) Stellantis
W 2025 roku niezelektryfikowane diesle odpowiadały za zaledwie 8,9 procent rynku modeli osobowych, podczas gdy elektryki stanowiły 17,4 procent wszystkich aut w Unii Europejskiej. Jednak w segmencie transportu cięższego statystyki są zgoła odmienne: silniki Diesla były obecne w aż 80,7 procent samochodów dostawczych, 93,2 procent ciężarówek i 62,1 procent autobusów. Olej napędowy wolno oddaje pola, w 2024 roku napędzał on 84,4 aut dostawczych sprzedanych w Unii Europejskiej i aż 91,3 procent w Polsce.
Nota od redakcji Elektrowozu:
Ocena Czytelników
[Suma: 1 głosów Średnia: 5]Nie przegap nowych treści, KLIKNIJ i OBSERWUJ Elektrowoz.pl w Google News. Mogą Cię też zainteresować poniższe reklamy:


