To był jeden z najważniejszych biegów z udziałem polskich biathlonistek od wielu lat. Kamila Żuk dzięki zajęciu ósmego miejsca w sprincie wypracowała sobie szansę medalową. Co prawda do podium traciła 45 sekund, ale w biegu pościgowym taka strata jest łatwa do odrobienia. Pod jednym warunkiem: niezbędne jest dobre strzelanie.

Z tym elementem Żuk ostatnio miała problemy. Choć forma biegowa w jej wykonaniu była dobra, to strzelecko popełniała błędy, które sporo ją kosztowały. Jak sama przyznawała, w sprincie zagrało wszystko i dzięki temu osiągnęła jeden z najlepszych wyników w karierze.

ZOBACZ WIDEO: Mamy więcej medali niż się spodziewano. Co czeka nas w najbliższych dniach?

– Muszę skupić się na sobie, nie wsłuchiwać się w rytm strzelań innych. Jestem zawodniczką, która strzela trochę wolniej i wiem, że będę musiała bardzo mocno skupić się na sobie i koncentrację skierować na to, co tu i teraz – mówiła przed startem reprezentantka Polski.

Żuk rozpoczęła szybkim biegiem, utrzymała swoją pozycję na pierwszej rundzie biegowej, ale na strzelnicy zaliczyła jedno pudło, co zaowocowało spadkiem na 12. lokatę. Po kolejnej wizycie na strzelnicy Żuk zaliczyła kolejne pudło i spadła na 16. miejsce. Tuż za jej plecami była Natalia Sidorowicz, która na półmetku była bezbłędna i przesunęła się z 41. miejsca na 18.

Na półmetku szans na medal już nie było, ale Polki miały jeszcze o co walczyć. Cenny był bowiem każdy punkt, co było kluczowe w kontekście kwalifikacji do kończącego igrzyska biegu masowego.

Po trzecim strzelaniu Sidorowicz nadal była bezbłędna i awansowała już na 13. lokatę. Z kolei Żuk – z kolejnym pudłem – była 18. Obie Polki na ostatnim strzelaniu były bezbłędne i były w grze o czołową dziesiątkę.

Na metę Żuk wbiegła jako dwunasta, a Sidorowicz była 13. Świetnie spisała się także Joanna Jakieła, która zajęła 16. lokatę i to pomimo trzech pudeł. A dodajmy, że startowała jako 28. Anna Mąka była 40.

Losy złotego medalu rozstrzygnęły się na ostatnim strzelaniu. Na nim bezbłędna była Lisa Vittozzi, a Maren Kirkeeide popełniła dwa błędy. I to Włoszka wybiegła jako pierwsza z przewagą 41 sekund nad Finką Suvi Minkkinen. Kirkeeide była trzecia i ruszyła w pogoń za reprezentantką Finlandii. Na finiszu górą była Norweżka.

Wyniki:

M.ZawodniczkaKrajCzasPudła 1. Lisa Vittozzi Włochy 30:11,8 0 2. Maren Kirkeeide Norwegia +28,8 3 3. Suvi Minkkinen Finlandia +34,3 0 4. Lou Jeanmonnot Francja +49,4 3 5. Oceane Michelon Francja +57,1 4 12. Kamila Żuk Polska +1:41,8 3 13. Natalia Sidorowicz Polska +1:45,0 0 16. Anna Mąka Polska +2:16,7 3 40. Joanna Jakieła Polska +3:51,5 3