W udostępnionym w niedzielę wpisie Ziobro postanowił poskarżyć się na Sikorskiego do amerykańskiego ambasadora. „Panie ambasadorze, czy nie jest podwójnym standardem to, czego jesteśmy świadkami — szantaż UE jest OK, poparcie ze strony Trumpa to »ingerencja«?” — pisze były szef resortu sprawiedliwości.

Jakie zarzuty Ziobro stawia Sikorskiemu?

Co dokładnie powiedział Radosław Sikorski na konferencji?

Jakie są opinie Ziobro na temat podwójnych standardów?

Kto wspierał Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich?

Nawiązał w ten sposób do słów wypowiedzianych przez ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa skrytykował administrację Donalda Trumpa za rzekomą ingerencję w sprawy Polski.

„Kiedy niemiecka szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen szantażowała Polskę, zamrażając miliardy funduszy, by obalić konserwatywny rząd i uczynić Donalda Tuska premierem, dla Radosława Sikorskiego to nie była ingerencja w wewnętrzne sprawy ani suwerenność Polski. Ale kiedy Donald Trump poparł Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, a J.D. Vance naciskał na równe traktowanie konserwatystów i prawdziwą wolność słowa w Europie, Radosław Sikorski potępił to jako »absolutnie skandaliczne«, jako »niedopuszczalną ingerencję« i próbę narzucenia swoich wartości przez jedną stronę Atlantyku drugiej. Czysta hipokryzja ze strony liberalno-lewicowych polityków UE. Podwójne standardy?” — pytał Ziobro we wcześniejszym wpisie.

Co powiedział Radosław Sikorski?

Szef MSZ, Radosław Sikorski, w sobotę brał udział w panelu o relacjach transatlantyckich na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa. Wicepremier mówił m.in. o wolności słowa.

— W Europie, z ważnych powodów historycznych, na przykład w Polsce, opowiadanie się za faszyzmem i komunizmem jest zabronione. Wierzymy w wolność słowa i odpowiedzialność za słowo. Rok temu wiceprezydent Stanów Zjednoczonych powiedział nam, że nasza koncepcja wolności słowa to cenzura, a ja po prostu tego nie akceptuję — powiedział Sikorski.

Skrytykował też administrację Trumpa za odejście od niepisanej zasady dotyczącej niewtrącania się w wewnętrzne procesy polityczne krajów sojuszniczych. Nawiązał do poparcia, jakiego przed wyborami prezydenckimi udzielił Karolowi Nawrockiemu Donald Trump.

— Dawniej nie ingerowaliśmy albo ingerowaliśmy, ale w imię demokracji w politykę autokracji. Teraz jest odwrotnie. To całkowicie oburzające. I w Polsce, na przykład, jest to irracjonalne — ocenił Sikorski.