Trener Dumy Katalonii ma prawo nie być specjalnie zadowolony z ostatniego występu swoich podopiecznych. Barcelona dostała bowiem od Atletico solidny łomot w pierwszym meczu półfinału Pucharu Króla i teraz musi się po nim jakoś pozbierać. Najbliższa okazja do rehabilitacji w zbliżającym się meczu ligowym, na który ma wrócić jeden z liderów zespołu.

Jak informuje Hansi Flick, w meczu z Gironą na boisku może już się pojawić Raphinha, wcześniej wykluczony z gry przez uraz. – Wrócił i może jutro zagrać- przekonywał niemiecki szkoleniowiec podczas konferencji prasowej.

Raphinha wraca do zdrowia. Jest gotowy na kolejny mecz

Trener Barcelony przyznał też, że w jego oczach Raphinha to zawodnik kluczowy dla całego zespołu. – Brakuje go nam, możecie to zobaczyć nawet w treningu. Dla mnie był on w ostatnim roku najlepszym piłkarzem na świecie – przekonuje Flick.

Trudno się więc dziwić, że Niemiec tak ochoczo wyczekuje powrotu Brazylijczyka. Ten, jak potwierdza sam trener, jest możliwy już przy okazji jutrzejszego meczu z Gironą. W nim Barcelona liczy na pełną zdobycz punktową – tylko zwycięstwo pozwoli Dumie Katalonii utrzymać po tej kolejce pozycję lidera La Liga, bowiem Real Madryt wygrał wczoraj swój mecz z Realem Sociedad (4:1) i teraz czeka na ruch Barcelony.

Ta nie powinna się potknąć, bowiem Girona zajmuje w tabeli ligi hiszpańskiej dopiero piętnastą lokatę.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix