Jeszcze przed startem igrzysk olimpijskich w Predazzo jasne było, że konkurs duetów będzie historyczny. Przede wszystkim dlatego, że nigdy wcześniej na igrzyskach olimpijskich nie rozgrywano konkursu duetów i zastąpił on tradycyjną „drużynówkę”, do której przyzwyczaili się kibice przez lata.
Konkursy duetów do Pucharu Świata wprowadzono niedawno, ale już dały się poznać jako naprawdę emocjonująca i dynamiczna rywalizacja. Nie inaczej było także w przypadku walki o olimpijskie medale. Sytuacja w tabeli zmieniała się bardzo często, ale przez zdecydowaną większość czasu Polacy byli na podium.
Hannawald wprost po sukcesie Polaków. Mówi o tragedii
Zmieniło się to dopiero po piątym skoku, a więc tym Pawła Wąska. 26-latek spisał się poniżej swoich możliwości i Biało-Czerwoni przed ostatnią grupą spadli na czwarte miejsce. Kacper Tomasiak znów musiał atakować. Jako pierwszy atak przypuścił jednak Philipp Raimund.
Niemiec skakał w bardzo trudnych warunkach. Już przy jego próbie z nieba sypał śnieg, a tory były coraz wolniejsze. Raimund poradził sobie z tym wyzwaniem. Ruszając z 13. belki miał prędkość 94,1 km/h. To przy śnieżycy pozwoliło mu pofrunąć aż na 136. metr przy bardzo wysokich notach.
Kacper Tomasiak ruszał w dół rozbiegu zaraz po Raimundzie i z belki ustawionej o stopień niżej wygenerował prędkość ledwie 91.4 km/h. Polak wylądował na odległości 124,5. metra, a Niemcy wyskoczyli z radości, czując już zapach kolejnego w ich historii olimpijskiego medalu.
Po skoku Polaka trwała długa narada jury, która ostatecznie zakończyła się anulowaniem wyników z trzeciej serii. To rzecz jasna wiązało się potężnym rozczarowaniem i wściekłością po stronie niemieckiej, choć Andreas Wellinger wypowiadał się o sytuacji z wielką klasą.
Głos zabrała też legenda niemieckich skoków, człowiek który zapisał piękną kartę w historii tego sportu – Sven Hannawald. – To jest tragedia dla Niemiec, ale w taki sposób nie chce się zdobywać medalu – skomentował krótko na antenie stacji ARD, cytowany przez niemiecki dziennik „Bild”.

Kacper Tomasiak i Philipp Raimund sprawili sensację podczas olimpijskiego konkursu na skoczni normalnej w PredazzoJAVIER SORIANO/AFP / IMAGO/NEWSPIX.PLAFP/Newspix

Stefan HorngacherDaniel KarmannAFP

Sven Hannavald nie był ulubieńcem polskich kibicówAFP PHOTO / JANEK SKARZYNSKI / MATTHIAS SCHRADER / DPA / dpa Picture-Alliance via AFPAFP
Moez Echargui – Stefanos Tsitsipas. Skrót meczu. WIDEOPolsat SportPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
