Reprezentacja Polski ma już na swoim koncie cztery medale zimowych igrzyska olimpijskich 2026 – trzy srebrne oraz jeden brązowy. Zostały one zdobyte w skokach narciarskich, ale także w łyżwiarstwie szybkim.
W piątek, 13 lutego Władimir Semirunnij został srebrnym medalistą w rywalizacji na 10 000 metrów. Choć reprezentant Polski do samego końca obawiał się o wyniki rywali, to ostatecznie tylko jeden z nich pojechał szybciej.
Od początku jasne jest, że panczenista pochodzący z Rosji wystąpi jeszcze w zmaganiach na 1500 metrów, do których dojdzie 19 lutego. Tymczasem teraz okazuje się, iż Semirunnij powalczy jeszcze o dwa medale.
„Na takie wieści czekaliśmy! Chociaż na 'oficjalkę’ trzeba chwilkę poczekać – Natalia Czerwonka i Władimir Semirunnij wystąpią w sobotnim mass starcie! Będą zatem szanse medalowe, ale do tego daleka droga, jak z omnium w kolarstwie torowym” – przekazał Mateusz Ligęza z Radia ZET.
Tym samym zarówno Semirunnij, jak i Czerwonka otrzymają po dodatkowym starcie w ramach sobotniego biegu masowego. Wobec tego pojawiła się okazja na zdobycie kolejnego medalu, lecz będzie to trudne zadanie.
ZOBACZ WIDEO: Semirunnij nie żałuje ostatnich lat. „Było warto”