Ostatnie wyniki niemieckiej reprezentacji skoczków narciarskich nie spełniły oczekiwań. Philipp Raimund zdobył złoty medal na skoczni normalnej podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich 2026 Mediolan-Cortina, lecz dalszych sukcesów już zabrakło. Problemem jest nie tylko brak medali, ale i postawa w Pucharze Świata, gdzie tylko dwóch niemieckich skoczków znalazło się w czołówce.

Dyskusja na temat ewentualnego następcy obecnego trenera Stefana Horngachera nabrała tempa. Jak w programie „Zimne Dranie” żartował Dawid Kubacki, szkoleniowcem mógłby zostać Piotr Żyła, który miał wcześniej propozycje z Chin.

ZOBACZ WIDEO: Partnerka Władimira Semirunnija mówi wprost. „To trzeba przeżyć”

Nieco poważniej podszedł do tematu Kacper Merk z Eurosportu, wskazując Grzegorza Sobczyka jako potencjalnego kandydata. – Nieironicznie uważam, że całkiem duże szanse ma Grzesiek Sobczyk – podkreślił reporter. Sobczyk od kilku lat współpracuje z Władimirem Zografskim, co może być dodatkowym atutem.

Sytuację komplikuje fakt, że Sobczyk jest związany z bułgarską kadrą. Michał Korościel z Eurosportu zastanawiał się, jak przebiegałaby ta współpraca, jeśli Zografski zakończy karierę. – Mam nadzieję, że Władek będzie skakał – skontrował Merk, widząc potencjał w dalszej wspólnej pracy Sobczyka z Niemcami.

Dla niemieckiej federacji wybór obcokrajowca na trenera mógłby być trudny do przyjęcia, lecz Merk wierzy w szanse Sobczyka. Współpraca z Niemcami może okazać się korzystna, biorąc pod uwagę dobre wyniki Zografskiego.