W porannej sesji testowej na torze w Bahrajnie najszybszy był Charles Leclerc i Ferrari miało powody do zadowolenia. Czas 1:33.739 był najlepszym wynikiem uzyskanym dotąd przez włoski zespół. Jednak po przerwie obiadowej pojawiły się pierwsze problemy z modelem SF-26 podczas zimowych jazd. Lewis Hamilton pokonał tylko 44 okrążenia po tym, jak nieokreślona usterka zmusiła go do pozostania w garażu na 90 minut.
Na problemach Ferrari skorzystał Mercedes, który rozpoczął drugą turę testów Formuły 1 od najlepszego wyniku. Na pierwszej pozycji zameldował się George Russell z czasem 1:33.459. Tym samym Brytyjczyk poprawił o 0,2 s najlepszy wynik Andrei Kimiego Antonellego z ubiegłego tygodnia.
ZOBACZ WIDEO: Grand Prix w rękach Polaków? Prezes PZM ma pewne wątpliwości
Znaczących postępów dokonał też McLaren. Oscar Piastri był w stanie podkręcić tempo o sekundę i ostatecznie jego wynik był gorszy od rywala z Mercedesa o ledwie 0,010 s.
Po przerwie obiadowej stracony czas próbował nadrobić Isack Hadjar. Kierowca Red Bull Racing o poranku pokonał tylko 13 okrążenia z powodu awarii układu chłodzenia. Ostatecznie Francuz w ciągu całego dnia zaliczył 66 „kółka”, co jest niezbyt imponującym dystansem jak na obecne standardy testowe w F1.
Ogromne problemy ma też Aston Martin, który zmaga się z silnikiem Hondy. Z tego powodu brytyjska ekipa straciła cztery godziny w garażu, co odbiło się na pracy wykonanej przez Lance’a Strolla. Gdy mechanicy w końcu uporali się z usterką, Kanadyjczyk wywołał czerwoną flagę po efektownym obrocie i zaparkowaniu w żwirze w zakręcie numer dziesięć. To doprowadziło do kolejnej przerwy w pracy Astona Martina.
Ostatecznie syn właściciela ekipy z Silverstone pokonał ledwie 26 okrążeń, podczas gdy rano Fernando Alonso zanotował na swoim koncie 28 „kółek”.
Kilka godzin w garażu spędził też Cadillac, który w sezonie 2026 debiutuje w F1. Przełożyło się to na niewielki dystans pokonany przez Sergio Pereza (24 okrążenia) i Valtteriego Bottasa (35 okrążeń).
Testy F1 w Bahrajnie – 1. dzień – wyniki: