Trener Massimo Botti zdecydował się na lekkie rotacje w tym spotkaniu. Zasłużony odpoczynek otrzymał Artur Szalpuk oraz Karol Butryn, których w wyjściowej szóstce zastąpili Klemen Cebulj i Jakub Bucki. Ich rywale do tego meczu podchodzili w świetnej formie – z serią pięciu zwycięstw z rzędu, tracąc przy tym tylko jeden set, z SVG Luneburg.
Gospodarze od początku zaatakowali polski zespół z pola serwisowego. Świetna zagrywka stwarzała Rzeszowianom spore problemu, a Sporting notował as serwisowy za asem serwisowym (13:10). Bardzo dobrze prezentował się 41-letni Siergiej Grankin, który rozgrywając regularnie gubił blok Resovii. Wszystkie elementy defensywne nie funkcjonowały tak, jak należy i to Lizbończycy wygrali pierwszą odsłonę (25:22).
ZOBACZ WIDEO: Od oktagonu do olimpijskiego stoku? Błachowicz z żartobliwą zapowiedzią
Sytuacja nie uległa zmianie w drugim secie – rażąca nieskuteczność i spora liczba błędów sprawiła, że goście znów musieli drżeć o wynik (18:17). Rozpędzeni siatkarze Sportingu uwierzyli w swoje siły. A stawka była wysoka – zwycięstwo 3:0 oznaczałoby, że zajmą 3. miejsce w grupie i zagrają w Pucharze CEV. Dlatego nie odpuścili nawet na moment i druga partia również padła ich łupem (25:22).
Zła sytuacja zmusiła trenera Bottiego do wysłania na boisko Szalpuka i Butryna. Obaj nie byli jednak receptą na problemy Rzeszowian (12:9). Wówczas jednak coś zacięło się po stronie Sportingu. Portugalczycy popełniali dziwne błędy, których do tej pory się wystrzegali i Resovia w moment odzyskała prowadzenie (13:17), które utrzymała już do końca trzeciej partii (19:25).
Siatkarze z Lizbony w czwartym secie raz po raz podawali pomocną dłoń gościom, lecz Resovia nie korzystała z prezentów od podopiecznych Joao Coelho (15:12). Czwarty set to podsumowanie całego, kompromitującego występu Rzeszowian – nic nie funkcjonowało tak, jak powinno i porażka jest w pełni zasłużona (25:20). Należy jednak oddać szacunek Sportingowi – rozegrali fenomenalne spotkanie – zwłaszcza rosyjski rozgrywający Grankin.
6. kolejka Ligi Mistrzów:
Sporting CP – Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (25:22, 25:22, 19:25, 25:20)
Sporting: Grankin, Lourenco Martins, Valencia Gonzalez, Gabalov, Augenier, Tavares, Sousa (libero) oraz Pokersnik, Perren (libero).
Resovia: Bucki, Cebulj, Janusz, Poręba, Sapiński, Cebulj, Shoji (libero) oraz Zatorski, Szalpuk, Butryn, Graham.
MVP: Kelton Tavares.