Prezydent USA uznaje bazę na Oceanie Indyjskim za niezbędny element obrony przeciwko możliwym zagrożeniom ze strony Iranu. Podkreślił, że decyzja o oddaniu może mieć konsekwencje dla Wielkiej Brytanii i krajów sojuszniczych.

Trump w opublikowanym wpisie skrytykował porozumienie, które zakłada cesję Wysp Czagos Mauritiusowi. „Mówiłem premierowi Zjednoczonego Królestwa Keirowi Starmerowi, że umowy dzierżawy nie są dobre, jeśli chodzi o kraje, i że popełnia wielki błąd, zawierając 100-letnią umowę dzierżawy z kimkolwiek, kto rości sobie prawo do tytułu i interesów na Diego Garcii, strategicznie położonej (wyspie) na Oceanie Indyjskim” – napisał Trump.

„Premier Starmer nie powinien, z żadnego powodu, tracić kontroli nad Diego Garcią, zawierając kruchą, w najlepszym razie 100-letnią dzierżawę. Ta ziemia nie powinna zostać odebrana Wielkiej Brytanii, a jeśli do tego dojdzie, będzie to plagą dla naszego Wielkiego Sojusznika. NIE ODDAWAJCIE DIEGO GARCII!” – kontynuował Trump.

Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt zaznaczyła, że wypowiedzi prezydenta Trumpa należy traktować jako oficjalną politykę Stanów Zjednoczonych.

Jak argumentował premier, Wielka Brytania nie miała realnych szans na wygraną w ewentualnym sporze przed międzynarodowym trybunałem. Już w 2019 r. Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w niewiążącej opinii stwierdził, że Londyn powinien zwrócić wyspy Mauritiusowi.

Wykorzystał też ten przykład jako dowód na to, że Stany Zjednoczone muszą sprawować pełną suwerenność nad Grenlandią, ponieważ tylko takie rozwiązanie miałoby zapewnić trwałą obecność wojsk USA na największej wyspie świata.