Choć wynik sugeruje deklasację, przebieg spotkania na mroźnym Podlasiu był znacznie bardziej wyrównany, a o końcowym rezultacie przesądziły detale i bezlitosna skuteczność gości ze stałych fragmentów gry. — Abstrahując od tego, z kim graliśmy, bo wiedzieliśmy, jaka jakość spotka nas po drugiej stronie, to — znając swoją drużynę — wiem, że stać nas na lepszą grę niż to, co zaprezentowaliśmy — mówił szkoleniowiec Jagiellonii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jaki był wynik meczu Jagiellonii z Fiorentiną?
Kiedy odbędzie się rewanż Jagiellonii z Fiorentiną?
Kto był osłabiony przed meczem Jagiellonii?
Jak trener Jagiellonii ocenił grę swojego zespołu?
Mecz rozgrywany przy temperaturze -8 st. C od początku był trudnym wyzwaniem dla obu ekip. Jagiellonia przystąpiła do niego osłabiona brakiem kluczowych graczy — pauzujących za kartki Afimico Pululu i Tarasa Romanczuka. Mimo to, w pierwszej połowie białostoczanie toczyli wyrównany bój, a bliski szczęścia był m.in. Kamil Jóźwiak.
Trener zwrócił uwagę na dobrą pierwszą połowę w wykonaniu jego zespołu, choć brakowało konkretów w ofensywie. — Byliśmy przy piłce, ale tworzyliśmy zbyt mało zagrożenia pod bramką przeciwnika. Nie potrafiliśmy przełożyć naszej kontroli i posiadania piłki na sytuacje — dodał Siemieniec. — Trzy stałe fragmenty i zostaliśmy wypunktowani jak na ringu. Fiorentina wycisnęła maksimum z tego meczu — podsumował.
Trener Fiorentiny mówił o… cierpieniu
Mimo wysokiego zwycięstwa trener Fiorentiny Paolo Vanoli docenił postawę swoich piłkarzy, zauważając, że wygrana nie przyszła im łatwo. W rozmowie ze Sky Sport wyjaśnił, jak zarządzał drużyną przed meczami Serie A. — Pokazaliśmy, że zależy nam na tych rozgrywkach, ale to normalne, że muszę oceniać, ponieważ znamy swoją drogę w lidze. Gratuluję wszystkim, ponieważ ciężko pracowaliśmy i cierpieliśmy, a to cierpienie, podobnie jak w meczu z Como, zaprowadzi nas do samego końca w Serie A i w Lidze Konferencji. To właśnie ducha musimy utrzymać, aby przetrwać w lidze.
Vanoli szczególnie wyróżnił strzelców bramek oraz liderów formacji: — To dwaj bardzo ważni zawodnicy dla Fiorentiny i zawsze to powtarzałem. Ranieri zawsze był zbyt częstym celem, mimo że przyznał się do błędów. Ale spisał się znakomicie; przezwyciężył trudności i powiedziałem mu, że tak się rozwija.
Porażka 0:3 stawia Jagiellonię w niezwykle trudnej sytuacji przed rewanżem we Florencji. Rewanż Fiorentina — Jagiellonia zostanie rozegrany w czwartek 26 lutego, o 18.45.