- Z analizy Grupy Progres wynika, że na szczycie zestawienia znajdują się dyrektorzy generalni i zarządzający, których przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi 22 911,9 zł.
- Wysoką pozycję zajmują także kierownicy do spraw technologii informatycznych i telekomunikacyjnych – 21 489,76 zł.
- Obecnie nie trzeba przepracować kilkudziesięciu lat, by osiągnąć wysokie wynagrodzenie. Już w ciągu pierwszych dwóch lat kariery zarobki w wielu profesjach kształtują się na wysokim poziomie, a w kolejnych 2-4 latach dynamicznie rosną.
Kto zarabia najwięcej? Najlepsi wyciągają blisko 23 tys. zł miesięcznie
Z analizy Grupy Progres wynika, że na szczycie zestawienia znajdują się dyrektorzy generalni i zarządzający, których przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto wynosi 22 911,9 zł. Wysoką pozycję zajmują także kierownicy do spraw technologii informatycznych i telekomunikacyjnych – 21 489,76 zł.
Kolejne miejsca należą do pracowników transportu morskiego, żeglugi śródlądowej i lotnictwa (18 883,41 zł), lekarzy (17 440,1 zł) oraz przedstawicieli władz publicznych i wyższych urzędników (16 383,78 zł).
W grupie zawodów z przeciętnym wynagrodzeniem przekraczającym 15 tys. zł brutto miesięcznie znajdują się również:
- specjaliści z dziedziny prawa (15 876,14 zł),
- kierownicy do spraw sprzedaży, marketingu i rozwoju (15 735,57 zł),
- kierownicy do spraw zarządzania i handlu (15 720,82 zł),
- kierownicy do spraw obsługi biznesu i zarządzania (15 715,22 zł),
- analitycy systemów komputerowych i programiści (15 629,51 zł),
- specjaliści do spraw technologii informacyjno-komunikacyjnych (15 138,97 zł).
– Wiele osób oczekuje, że na start kariery otrzyma najwyższe stawki, jednak takie wynagrodzenie jest efektem systematycznej pracy, rozwoju kompetencji i podejmowania nowych wyzwań. Część z nich zadaje sobie pytanie, co zrobić, by je osiągnąć. Wszystko zależy od wielu zmiennych, w tym obecnej sytuacji gospodarczej, która sprawia, iż rynek pracy jest bardziej wymagający niż wcześniej. Firmy szukają pracowników mających unikalne umiejętności i potrafiących szybko adaptować się do zmian oraz pracować w dynamicznym środowisku. Osoby, które konsekwentnie rozwijają swoje kompetencje i zdobywają doświadczenie, mają największe szanse na atrakcyjne wynagrodzenie – mówi Magda Dąbrowska, prezeska Grupy Progres.
Na wysokie pensje nie trzeba czekać kilkadziesiąt lat
Wysokie zarobki są jednym z najważniejszych celów zawodowych Polaków. Wbrew powszechnemu przekonaniu, nie trzeba przepracować kilkudziesięciu lat, by osiągnąć takie wynagrodzenie. Dane GUS pokazują, że już w ciągu pierwszych dwóch lat kariery zarobki w wielu profesjach kształtują się na wysokim poziomie, a w kolejnych 2-4 latach dynamicznie rosną. Na pierwszą podwyżkę też nie trzeba długo czekać.
Wysokie wynagrodzenia otrzymują kierownicy ds. technologii informatycznych i telekomunikacyjnych – średnio 23 216 zł brutto.
Na dalszych miejscach plasują się kierownicy ds. obsługi biznesu i zarządzania ze stawką 15 734 zł brutto oraz kierownicy ds. zarządzania i handlu – 14 847 zł brutto. Nieco niższe wynagrodzenie otrzymują kierownicy ds. sprzedaży, marketingu i rozwoju (13 392 zł brutto).
W grupie specjalistów najwyższe stawki dotyczą analityków systemów komputerowych i programistów – 13 434 zł brutto, a także specjalistów ds. technologii informacyjno-komunikacyjnych, którzy rozpoczynają od 13 307 zł brutto. Przedstawiciele władz publicznych i wyżsi urzędnicy mogą liczyć na 12 833 zł brutto, natomiast lekarze zaczynają od 11 010 zł brutto.

Luka płacowa między kobietami a mężczyznami nadal jest spora Fot: insta_photos / Shutterstock
Najniższe wynagrodzenia w zestawieniu dotyczą specjalistów z dziedziny prawa – 8 664 zł brutto. W ich przypadku już w ciągu dwóch lat możliwy jest jednak wzrost do średnio 10 667 zł.
Podobną dynamikę widać w transporcie morskim, żegludze śródlądowej i lotnictwie (z wyłączeniem sił zbrojnych): start od 8879 zł brutto może w ciągu pierwszych dwóch lat przełożyć się na przeciętnie 16 773 zł.
– W ciągu ostatnich kilkunastu lat dynamika płac w Polsce była napędzana m.in. koniunkturą, presją płacową, zmianami demograficznymi, rozwojem nowych sektorów oraz rosnącym zapotrzebowaniem na specjalistyczne kompetencje. Wysokie wynagrodzenia nadal bywają nagrodą za doświadczenie, odpowiedzialność i zdolność do podejmowania trudnych decyzji, szczególnie w zawodach regulowanych – lekarz czy prawnik przez pierwsze lata inwestuje w edukację i zdobywanie uprawnień. Dopiero po zdobyciu odpowiedniej praktyki zaczyna realnie korzystać z efektów finansowych swojej kariery – zaznacza Magda Dąbrowska.
Firmy płacą każdemu po równo? Wynagrodzenia nadal mają płeć
Choć wysokie wynagrodzenia przyciągają uwagę i wydają się atrakcyjne, w wielu branżach istnieje ich ciemniejsza strona – wyraźna luka płacowa między kobietami a mężczyznami.
Największe różnice obserwuje się w przypadku:
- kierowników do spraw obsługi biznesu i zarządzania (20,8 proc.),
- kierowników do spraw zarządzania i handlu (18,5 proc.),
- analityków systemów komputerowych i programistów (17,8 proc.),
- specjalistów ds. technologii informacyjno-komunikacyjnych (17,6 proc.).
Przedstawiciele władz publicznych i wyżsi urzędnicy notują lukę na poziomie 17,2 proc., a kierownicy ds. sprzedaży, marketingu i rozwoju – 12,9 proc.
Nieco niższe różnice występują u dyrektorów generalnych i zarządzających (12,8 proc.), specjalistów z dziedziny prawa (10,7 proc.) oraz kierowników ds. technologii informatycznych i telekomunikacyjnych (10,5 proc.), a najmniejsze dotyczą lekarzy (6,4 proc.).
Wyjątkiem są pracownicy transportu morskiego, żeglugi śródlądowej i lotnictwa (z wyłączeniem sił zbrojnych), gdzie luka płacowa jest ujemna i wynosi -9,9 proc.
– Każda forma dyskryminacji w miejscu pracy jest niedopuszczalna – również ta ze względu na płeć. Niestety luka płacowa w najlepiej opłacanych zawodach ma się całkiem dobrze i pokazuje, że wysokie pensje nie gwarantują równości i sprawiedliwości. Kobiety wciąż często zarabiają mniej niż mężczyźni na tych samych stanowiskach, co może wpływać na ich motywację, decyzje dotyczące kariery i poczucie wartości – stwierdza Magda Dąbrowska.
– Firmy, które chcą przyciągnąć i utrzymać najlepszych pracowników, muszą uwzględniać kwestię równości płac od samego początku zatrudnienia i w polityce awansów, bonusów oraz wynagrodzeń. Zadziwiające jest to, że mimo licznych kampanii i działań na rzecz równości, wielu pracodawców deklarujących, iż są nowocześni i otwarci, nadal nie przykłada należytej uwagi do zlikwidowania luki płacowej – podsumowuje.
Walka z luką płacową trwa. Resort pracy przygotował projekt ustawy wprowadzający unijne przepisy w sprawie wzmocnienia stosowania prawa do równości wynagrodzeń mężczyzn i kobiet. Wprowadza on obowiązek raportowania luki płacowej, wartościowania pracy i wyjaśniania różnic w wynagrodzeniach. Firmy muszą reagować w przypadku stwierdzonej dyskryminacji, a pracownicy otrzymują narzędzia do dochodzenia wyrównania płacy.
Joanna Torbé-Jacko, adwokatka, ekspertka Business Centre Club ds. prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, uważa, iż nowe przepisy to pomarańczowe światło dla pracodawców, którzy nie będą mogli już jechać przez skrzyżowanie z zamkniętymi oczami.
– Projekt nie wychodzi poza ramy dyrektywy i choć mając na uwadze rozmiar luki płacowej, można mieć niedosyt, to prawodawcy powinni wiedzieć, że to jest pomarańczowe światło. Ustawodawca pozostawia dużą swobodę, ale jednocześnie daje znać, że w firmach musi być zaprowadzony porządek. Jeżeli te rozwiązania nie poskutkują, będziemy optować za bardziej restrykcyjnymi regulacjami, ponieważ lukę płacową trzeba zmniejszyć – ocenia Joanna Torbé-Jacko.



