Ostatni odcinek podcastu „Trzeci Serwis” wywołał duże poruszenie w środowisku tenisowym. Początkowo niewiele na to wskazywało. Gościem Lecha Sidora był Artur Szostaczko, były trener Igi Świątek. W pewnym momencie ich rozmowa zeszła na współpracę zawodniczki z psycholog Darią Abramowicz.

Dyskusja dotyczyła tego, czy w tym przypadku nie są zaburzone proporcje ich relacji (szczegóły znajdziesz TUTAJ). Nie jest bowiem tajemnicą, że Abramowicz nie odstępuje swojej podopiecznej na krok i razem są widziane przy różnych okazjach. Nikt jednak się nie spodziewał, że zareaguje ojciec Igi i to w mocny sposób.

ZOBACZ WIDEO: Przed Polakiem wielka kariera? „Złote medale jeszcze przyjdą”

„Co żeście obaj osiągnęli? Prawie nic, zajmijcie się swoimi ogonkami. G**no wiesz, jeden z drugim, w nogach śpisz” – napisał Tomasz Świątek pod wyciętym fragmentem podcastu.

Sprawę komentowały nawet światowe media. Zrobiło się o tym tak głośno, że na drugi dzień odpowiedział Sidor. Gospodarz podcastu wrzucił nagranie, w którym odniósł się do ataku ze strony ojca tenisistki.

– Chciałbym odnieść się do sytuacji, która wydarzyła się po ostatnim nagraniu naszego programu. Z dużym zdumieniem przyjąłem sposób, w jaki zostałem potraktowany przez Tomasza Świątka. W przestrzeni publicznej można się nie zgadzać, polemizować, a nawet ostro się spierać. Ale jest zasadnicza różnica między stanowczą rozmową a niepotrzebną agresją – mówi Sidor.

Dziennikarz podkreślił, że od dawna docenia „rozwój, profesjonalizm i mentalność” Igi Świątek. Dodał, że to nie była personalna krytyka, a jedynie rzeczowa analiza.

– To nie są ataki, to jest praca. Nie będę tej sytuacji eskalował, emocje nie są dobrym doradcą w sporcie, jak i w życiu. Najważniejsze jest trzymanie wysokiego poziomu. Z mojej strony temat uważam za zamknięty – zakończył.

Całe oświadczenie Lecha Sidora możesz obejrzeć poniżej.