Przystępując do meczu z Osasuną w Pampelunie, Real Madryt miał dwa punkty przewagi nad FC Barceloną. „Królewscy” chcieli zainkasować kolejne trzy punkty i powiększyć dystans nad największymi rywalami.
Ale gospodarze nie zamierzali ułatwiać sprawy przyjezdnym. W 35. minucie doszło do faulu Thibauta Courtois na Ante Budimirze. Początkowo sędzia zinterpretował to zajście jako próbę wymuszenia rzutu karnego, dlatego napastnik Osasuny obejrzał żółtą kartkę.
ZOBACZ WIDEO: Dariusz Dudka na „starych śmieciach” we Wronkach. „Zaczynałem w tym miejscu i tutaj skończyłem”
Ta sytuacja nie trwała jednak długo. Arbiter został wezwany przez VAR do monitora, aby jeszcze raz przyjrzeć się temu zajściu. Wówczas okazało się, że bramkarz Realu postawił stempel na stopie przeciwnika. Decyzja została zmieniona i Osasuna otrzymała rzut karny. Budimir nie pomylił się z 11. metra.
„Miało być podwyższanie przewagi w tabeli, a będzie odrabianie strat w drugiej połowie! Osasuna prowadzi z Realem Madryt!” – napisano na profilu Canal+ Sport na platformie X, na którym pokazano wideo z tego zdarzenia (zobacz je poniżej).
Real doprowadził do wyrównania w drugiej połowie. Bramkę strzelił w 73. minucie Vinicius Junior. Ale zespół z Madrytu nie wywiózł z Pampeluny nawet punktu, bo gospodarze przeprowadzili zabójczą akcję w 90. minucie.
Raul Garcia otrzymał świetne podanie od Raula Moro i przedarł się w pole karne lewą stroną boiska. Piłkarz ośmieszył Raula Asencio i pewnym strzałem pokonał Courtois. Jego radość została jednak przyćmiona, ponieważ sędzia odgwizdał spalonego.
I wówczas znów z pomocą arbitrowi przyszedł VAR. Po analizie wideo gol został ostatecznie uznany i Osasuna prowadziła 2:1. Tego wyniku już nie oddała i tym samym odniosła zwycięstwo nad liderem La Ligi. W niedzielę szansę wyprzedzić Real będzie miała Barcelona, która podejmie Levante.
„Raul Garcia daje wygraną Osasunie w samej końcówce” – napisano na profilu stacji Canal+ Sport, na którym pokazano wideo z tego zdarzenia (zobacz je poniżej).