Po sobotniej porażce 1:2 Realu Madryt z Osasuną Pampeluna Barcelona miała szansę powrotu na fotel lidera w razie zwycięstwa nad Levante. Wykorzystała szansę. Wygrana 3:0 oznacza, że ma 61 punktów, o jeden więcej od odwiecznego rywala.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego Robert Lewandowski nie był w pełni zadowolony?
Jakie miejsce zajmuje Levante w tabeli?
Kto zadebiutował po urazie w meczu z Levante?
Ile punktów ma Barcelona po wygranej?
Tym samym po dwóch porażkach z rzędu wróciła na właściwe tory, a Robert Lewandowski wrócił do pierwszej jedenastki Barcelony. Polak nie mógł być jednak do końca zadowolony ze swojej gry. Miał trochę szans, ale żadnej nie wykorzystał. W ostatnich sześciu meczach ligowych zdobył tylko jedną bramkę, ale w trzech z nich wchodził z ławki.
Koledzy wyręczyli Roberta Lewandowskiego
Levante zajmuje przedostatnie miejsce, do bezpiecznej pozycji traci siedem punktów, do meczu przystąpiło po trzech porażkach z rzędu, więc inny wynik niż zwycięstwo byłoby wielką sensacją.
Ale już w 18. sekundzie Levante mogło zaskoczyć Barcelonę, ale Joan Garcia obronił strzał Carlosa Alvareza. Barcelona jednak błyskawicznie odpowiedziała. Dogrywał Eric Garcia, a Marc Bernal z bliska trafił do siatki.
W ósmej minucie Lewandowski miał dobrą okazję do podwyższenia prowadzenia. Najpierw strzelał Raphinha, bramkarz Levante Mathew Ryan odbił piłkę, a Lewandowski uderzył nad poprzeczką. Chwilę później Polak mógł być w świetnej sytuacji, ale Raphinha „zdjął” mu piłkę z głowy.
W 27. minucie znów mógł trafić do siatki, ale nie dopadł do piłki, a ta trafiła w słupek.
Pięć minut później dogrywał Joao Cancelo, a Frenkie de Jong podwyższył na 2:0.
Holendra z trybun oglądał selekcjoner jego drużyny narodowej Ronald Koeman, w przeszłości legenda Barcelony. Barcelona do przerwy prowadziła więc 2:0 po bramkach dość niespodziewanych strzelców.
Barcelona w pierwszej połowie miała piłkę przez 78 procent czasu gry, ale goście próbowali się odgryzać strzałami, choć oddali ich dużo mniej (3:9).
Powrót Pedriego do składu Barcelony
Po przerwie Levante było bezradni, choć nieco dłużej utrzymywali się przy piłce, ale nie stwarzali żadnego zagrożenia. Barcelona też miała jednak problem z klarownymi sytuacjami. Lewandowski strzelał w 53. minucie, ale Ryan pewnie obronił.
W 66. minucie Hansi Flick dokonał pierwszych zmian, zdjął m.in. Polaka, którego tradycyjnie zastąpił Ferran Torres.
Na boisku pojawił się też Pedri. Dla Hiszpana był to pierwszy występ od miesiąca i meczu ze Slavią Praga (4:2) w Lidze Mistrzów, gdy nabawił się urazu. Został owacyjnie przyjęty przez kibiców Barcelony.
Do gry wszedł też Fermin Lopez. I to właśnie reprezentant Hiszpanii w 81. minucie popisał się kapitalnym strzałem z dystansu, piłka odbiła się od słupka i wpadła do siatki.
W końcówce jeszcze Ryan uratował drużynę dwoma kapitalnymi interwencjami pon strzałach Raphinhii i Fermin, zwłaszcza interwencja przy dobitce Fermina wymagała dużo kunsztu.
Więcej goli nie padło, Barcelona została nowym liderem.