RARS na polecenie MSWiA złożyła zawiadomienie do prokuratury w sprawie podejrzenia narażenia Skarbu Państwa na olbrzymie straty — ustaliło radio.

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Jakie straty oszacowano w związku z węglem?

Kto złożył zawiadomienie do prokuratury?

Kiedy węgiel został sprowadzony do Polski?

Dlaczego węgiel nie dotarł do odbiorców?

Jak czytamy, sprawa dotyczy ściągnięcia do Polski przez RARS ponad 700 tys. ton węgla w latach 2022-2023. Agencja sprowadzała węgiel razem z państwowymi spółkami na polecenie Mateusza Morawieckiego. Powodem była trwająca wojna w Ukrainie i wprowadzony zakaz importu węgla z Rosji, który mógł skutkować kryzysem energetycznym. Węgiel ściągany m.in. z Kolumbii, RPA i Australii miał być przeznaczony dla gospodarstw domowych, ale nie dotarł do odbiorców i do dziś zalega na składowiskach.

W grudniu 2025 r. eksperci ocenili, że sprowadzony węgiel nie nadaje się do sprzedaży. Następnie RARS — w połowie lutego tego roku — złożyła zawiadomienie do prokuratury. Z dokumentu wynika, że straty sięgają milionów złotych, a w wielu przypadkach do Polski trafił jedynie węglowy miał.

O sprawie pisaliśmy w Onecie jeszcze w 2022 r. Przytaczaliśmy wówczas wewnętrzne dokumenty rządowe, z których wyłaniał się decyzyjny chaos na najwyższych szczeblach władzy oraz gigantyczna skala zaniedbań i politycznych błędów przy zakupie węgla. Wówczas to zamiast skoordynowanych działań przedstawiciele rządu toczyli wewnętrzną wojnę, przerzucając się odpowiedzialnością za brak dostaw i blokowanie portów.