Lionel Messi nie wytrzymał po porażce Inter Miami z Los Angeles FC 0:3 na inaugurację sezonu MLS. Argentyńczyk obwiniał za wynik sędziego i po końcowym gwizdku próbował wtargnąć do szatni arbitrów. Nagranie z korytarza stadionu błyskawicznie obiegło sieć.
Inter Miami fatalnie rozpoczął obronę tytułu. Na wyjeździe przegrał z Los Angeles FC różnicą aż trzech bramek, a Messi nie potrafił pogodzić się z decyzjami arbitra. Emocje wzięły górę już po zakończeniu spotkania.
ZOBACZ WIDEO: Dariusz Dudka na „starych śmieciach” we Wronkach. „Zaczynałem w tym miejscu i tutaj skończyłem”
Jak widać na materiale wideo z korytarza stadionu w Los Angeles, Argentyńczyk ruszył w kierunku drzwi prowadzących do szatni sędziów. W ostatniej chwili interweniował Luis Suarez. Urugwajczyk złapał kolegę z drużyny, gdy ten próbował wejść za drzwi. W pierwszym momencie nie zdołał go zatrzymać i obaj przekroczyli próg, ale po chwili Suarez wyprowadził Messiego z powrotem.
Nagranie momentalnie stało się hitem internetu. Widać na nim wyraźnie, jak bardzo Messi był wzburzony. 38-latek gestykulował i próbował wyrwać się z objęć Suareza.
W barwach Interu Miami obok Messiego i Suareza wystąpił m.in. Rodrigo de Paul. Jordi Alba i Sergio Busquets, którzy w poprzednim sezonie świętowali mistrzostwo, zakończyli już kariery.
Z kolei w zwycięskim Los Angeles FC zagrali m.in. Hugo Lloris oraz Son Heung-min, czyli dawne gwiazdy Tottenhamu. To oni cieszyli się z efektownej wygranej, podczas gdy w obozie Interu Miami po końcowym gwizdku kipiało od emocji.