Kirsty Coventry zaliczyła wyjątkowo niezręczny występ podczas konferencji prasowej przed zakończeniem zimowych igrzysk w Mediolanie-Cortinie. Szefowa MKOl przyznała, że nie zna kilku kluczowych tematów, a w pewnym momencie zażartowała nawet o zwalnianiu współpracowników.

„Żenujące wystąpienie szefowej MKOl” – ocenił gorzko dziennik „Bild”. Pierwsze pytania dotyczyły wątpliwości wokół ewentualnej kandydatury Niemiec do organizacji igrzysk w 2036 roku – w setną rocznicę berlińskich igrzysk z czasów nazistowskich. Coventry odpowiedziała bez przygotowania: – Szczerze mówiąc, i patrzę teraz na mój zespół, nie miałam na radarze, że Niemcy wypowiedziały się w sprawie igrzysk 2036. Dlatego nie mam na ten temat zdania.

ZOBACZ WIDEO: Kacper Tomasiak odpowiedział na pytania fanów. Padły wzruszające podziękowania

Jeszcze większe zaskoczenie wywołała reakcja na pytanie o doniesienia „New York Times” dotyczące szefa rosyjskiej agencji antydopingowej, który miał być powiązany z systemowym dopingiem. Coventry rozejrzała się po współpracownikach i stwierdziła: – Muszę znów spojrzeć na mój zespół i może będę musiała kogoś zwolnić, bo znowu nie mogę nic na ten temat powiedzieć. Ale bardzo chciałabym dowiedzieć się więcej. Po chwili dodała: – To było w New York Times. Ludzie, co się stało? Gdzie my jesteśmy?

Na tym nie koniec. Pytania dotyczyły również Gianniego Infantino, który w trakcie igrzysk uczestniczył w inicjatywie pokojowej Donalda Trumpa, co mogło rodzić wątpliwości dotyczące neutralności zapisanej w Karcie Olimpijskiej. – Tego też nie miałam na radarze. Teraz, kiedy mi to mówicie, przyjrzymy się temu – odpowiedziała Coventry.

Dopiero dzień później MKOl poinformował, że udział Infantino nie naruszył zasad. Sam występ nowej przewodniczącej wywołał jednak w Niemczech falę komentarzy. W mediach oceniono go jako nieprzygotowany i mało profesjonalny, zwłaszcza jak na osobę stojącą na czele najważniejszej organizacji sportowej świata.