FC Barcelona już od dłuższego czasu walczy o to, aby w ramach finansowego fair-play La Liga wrócić do zasady 1:1, która pozwoli na swobodne działanie na rynku transferowym. Jak na razie jednak ta sztuka „Blaugranie” się nie udała, a to oznacza, że zakupy są bardzo ograniczone.
W związku z tym każda potencjalna duża sprzedaż byłaby dla finansów Barcelony właściwie zbawienna. Kandydatów do odejścia przez ostatnie miesiące było kilku. Tym nazwiskiem, które pojawiało się najczęściej zdecydowanie był Ronald Araujo, który od dawna znajduje się w słabej formie.
Fortuna za Yamala. Laporta potwierdza
Na liście potencjalnych kandydatów do odejścia pojawiał się także Lamine Yamal, ale raczej ze względu na ogromną wartość, niż potencjalną chęć sprzedaży swojej młodej gwiazdy. Pojawiały się jednak plotki, że zainteresowanie ze strony najbogatszych klubów świata stale rośnie.
Na potencjalnego faworyta do zakupu karty zawodniczej młodego Hiszpana wyrosło Paris Saint-Germain, które wedle medialnych doniesień miało nawet złożyć za niego ofertę. Jak się okazuje, te plotki były prawdą. Wszystko potwierdził Joan Laporta podczas prezentacji swojej książki.
– Kiedy PSG zaoferowało nam 250 milionów euro za Lamine Yamala, a my odrzuciliśmy tę ofertę, miał on 17 lat; niektórzy uznali nas za szaleńców – powiedział były prezes Barcelony, a obecnie kandydat na objęcie tego stanowiska ponownie, cytowany przez dziennikarzy programu „Jijantes”.

FC Barcelona po potencjalnym odejściu Roberta Lewandowskiego z klubu będzie musiała rozejrzeć się za nową, mocną „dziewiątką”. Joan Laporta ma już swego faworytaPAU BARRENA AFP

Lamine Yamal i Robert LewandowskiBURAK AKBULUT / ANADOLU / Anadolu via AFPAFP

Robert Lewandowski i Lamine YamalGongora / NurPhoto / NurPhoto via AFPAFP
Drzewiecki/ Matuszewski – Cabral/ Miedler. Skrót meczuPolsat Sport
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas
