Ostatnio sporo wylało się na arbitrów. Na Dolnym Śląsku sędziowie Michał Fabryczny oraz Jakub Rawicki spisali się naprawdę wzorowo. Pracy mieli co nie miara i za każdym razem ich decyzje nie pozostawiły żadnego pola do dyskusji.

Co zaś do meczu, to znakomicie rozpoczął go Tomasz Gębala. Perfekcyjnie wykorzystywał swoje warunki fizyczne wobec niezbyt rosłych obrońców gospodarzy. Na 7 bramek, które wypracowali Gdańszczanie, aż 5 padło jego udziałem (4:7). Szkoda tylko, że w 12. minucie potrzebował pomocy medycznej. Po pewnym czasie wrócił na parkiet.

ZOBACZ WIDEO: Adam Małysz liczy na więcej talentów na miarę Tomasiaka

Spotkanie świetnie się oglądało. Kapitalną robotę wykonywali bramkarze: Rafał Stachera oraz Mateusz Zembrzycki (głównie przy karnych). Wisienkę na torcie dołożył Jakub Orpik (rzut tyłem w trakcie obrotu). A to nie był koniec. Atmosferę na trybunach podkręcił Wojciech Dadej zagraniem „no look pass”.

Dużo zamieszania wniósł faul Krzysztofa Żyszkiewicza. Rozgrywający Chrobrego nie domknął pozycji w obronie i wpadł na niego skrzydłowy Mikołaj Rodak. Dla tego pierwszego skończyło się dramatycznie: bezpośrednią czerwoną kartką. Tablica świetlna najpierw pokazała 2 minuty kary, potem 4, aż w końcu 6. Protestów miejscowych nie było końca. Ostatecznie goście także nie dotrwali w komplecie. Z gradacji kar czerwony kartonik obejrzał Nejc Zmavc.

Po zmianie stron nie brakowało „efektów specjalnych”. Coś niesamowitego wykonał Maciej Papina. Rozgrywający Wybrzeża zbiegał ze środka w kierunku lewej flanki. Obrócił się w asyście obrońcy i trafił tyłem przy bliższym słupku zupełnie nie widząc bramki. Dłonie same składały się do oklasków.

Kibic, który odwiedził halę przy Wita Stwosza, nie mógł narzekać. Zwłaszcza, że ekipa Witalija Nata zyskała 3 „oczka” przewagi (21:18). Patrząc przez pryzmat całego meczu do wyniku nie należało się specjalnie przywiązywać. I rzeczywiście, na 60 sekund przed końcem było po 25. Rzutów karnych jednak nie było, bo po końcowej syrenie rezultat ustalił Gębala.

ORLEN Superliga mężczyzn, 20. kolejka:

KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 25:26 (13:11)

KGHM Chrobry: Stachera – Grabowski 3 (1/2), Strelnikow, Żyszkiewicz, Kosznik 2 (0/1), Orpik 2, Dadej 5, Adamski 4, Styrcz (0/1), Mosiołek 1, Paterek 2, Skiba, Pawłowski 6.
Karne: 1/4.
Kary: 14 min. (Paterek – 4 min., Strelnikow, Adamski, Skiba, Pawłowski – 2 min., Żyszkiewicz – cz. k.).
Czerwona kartka: Krzysztof Żyszkiewicz w 23. minucie za faul na Mikołaju Rodaku.

PGE Wybrzeże: Zembrzycki – Peret, Stępień, Czertowicz, Stanescu 1 (0/1), Tomczak 1, Rodak, Zmavc, Pepliński 2, Będzikowski, Czapliński 7 (2/3), Gębala 8, Domagała 4, Papina 3 (1/2), Michałowicz (0/1).
Karne: 3/7.
Kary: 12 min. (Zmavc – 6 min., Gębala, Domagała, Michałowicz – 2 min.).
Czerwona kartka: Nejc Zmavc w 28. minucie meczu z gradacji kar.

Sędziowie: Fabryczny, Rawicki.