Leszek Lichota, którego widzowie pokochali za role w serialu „Wataha”, nowej wersji „Znachora”, a także w produkcjach takich jak „Prawo Agaty” czy „Dziki”, tym razem odsłonił znacznie bardziej prywatną stronę swojego życia. W podcaście Żurnalisty opowiedział o kulisach początku kariery, bez upiększeń i mitów.
Aktor wrócił najpierw pamięcią do castingu do serialu „Na Wspólnej„. Jak wspomina, samo przesłuchanie trudno było traktować poważnie. Zamiast klasycznej sceny z partnerem, kwestie odczytywała mu osoba stojąca za kamerą. Dziś określa to doświadczenie jako „kuriozalne”. Atmosfera była na tyle specyficzna, że — jak sugerował — sam podszedł do całej sytuacji z wyraźnym dystansem, niemal ostentacyjną lekkością. Paradoks? Właśnie to mogło zadziałać na jego korzyść. Wkrótce zadzwonił telefon z informacją, że dostał rolę.
- Czy Leszek Lichota miał jakieś niebezpieczne sytuacje podczas jazdy?
- Jakie były przyczyny zmęczenia Leszka Lichoty?
- Jakie produkcje filmowe i serialowe zagrał Leszek Lichota?
- Jak wyglądał casting do serialu 'Na Wspólnej’ według Leszka Lichoty?
Życie na dwa miasta i cienka granica wytrzymałości. Leszek Lichota był o krok od tragedii
Angaż w popularnym serialu TVN nie oznaczał jednak natychmiastowej przeprowadzki do Warszawy. Aktor przez długi czas łączył zdjęcia z pracą w teatrze w Poznaniu. Funkcjonował na dwa miasta, żyjąc w nieustannym biegu. Początkowo wybierał pociągi. Później, gdy kupił samochód, próbował dojeżdżać autem. To właśnie wtedy wydarzyło się coś, co mogło zakończyć się tragedią.
Chyba rok jeszcze jakoś jeździłem z Poznania albo porannym pociągiem na zajęcia i wracałem na wieczór na spektakl. A potem, jak już samochód sobie sprawiłem, to samochodem, ale samochodem niechętnie, bo było tak wcześnie, że zasypiałem
— wyznał Leszek Lichota.
mwmedia / MW Media
Leszek Lichota
Zmęczenie było tak silne, że organizm zaczął odmawiać posłuszeństwa.
Zdarzyło mi się ze dwa razy zasnąć w trakcie jazdy, tak że zmieniłem pas i się ocknąłem na innym pasie, więc raczej pociągiem i dopiero później nastąpił reset
— wspomina.
Determinacja młodego aktora, który chciał utrzymać się w zawodzie i zapewnić sobie finansową stabilność, mogła mieć wówczas ogromną cenę. Leszek Lichota w tej samej rozmowie podkreślił ponadto, że nie kreuje się na artystę z misją — przyznaje, że na początku najważniejsze było bezpieczeństwo finansowe i konkretne pieniądze. Brał role, które dawały stabilność, nawet jeśli oznaczało to życie na skraju wyczerpania.
Andras Szilagyi / MW Media
Leszek Lichota i Katarzyna Baran
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.