W skrócie:
- — Ja nie lekceważę sankcji. Sam odpowiadałem jako minister za negocjacje przy pierwszej rocznicy agresji [Rosji na Ukrainę]. Pamiętam trudność tych całych negocjacji — mówi Szymon Szynkowski vel Sęk
- Dopytywany, czy dzisiaj wspieranie budżetu Federacji Rosyjskiej poprzez import rosyjskich surowców nie jest stanięciem po stronie zbrodniarzy na Kremlu, mówi: to jest takie duże uproszczenie
- Polityk PiS dodaje, że dzisiaj problemem nie są wyłącznie Węgry, zaznaczając, że jednym z nich jest podejście Unii Europejskiej do wsparcia Ukrainy
- — Europa jest dzisiaj takim partnerem, który deklaratywnie pomaga — stwierdza
W poniedziałek 23 lutego czołowi dyplomaci UE zebrali się w Brukseli, aby omówić zatwierdzenie 20. pakietu sankcji wobec Moskwy. Węgierski premier Viktor Orban zapowiedział jednak, że zablokuje ten krok, podobnie jak pożyczkę dla Ukrainy, chyba że Kijów zezwoli na dalszy przepływ rosyjskiej ropy do Węgier oraz Słowacji.
Między innymi o to był w programie „Onet Rano.” pytany minister sprawiedliwości w trzecim rządzie Mateusza Morawieckiego, poseł PiS Szymon Szynkowski vel Sęk.
- Jakie decyzje krytycznie ocenia Szymon Szynkowski vel Sęk?
- Co mówi poseł PiS o przywództwie Donalda Tuska?
- Jakie problemy dotyczą Węgier według polityka PiS?
- Jakie podejście Unii Europejskiej do wsparcia Ukrainy ocenia Szymon Szynkowski vel Sęk?
Węgry blokują 20. pakiet sankcji wobec Rosji
— Ja nie lekceważę sankcji. Sam odpowiadałem jako minister za negocjacje przy pierwszej rocznicy agresji [Rosji na Ukrainę]. Pamiętam trudność tych całych negocjacji. Tam akurat nie Węgry blokowały, tylko inne kraje, które zawsze mają jakieś interesy w różnych elementach — mówi Szynkowski vel Sęk.
Dopytywany, czy dzisiaj wspieranie budżetu Federacji Rosyjskiej poprzez import rosyjskich surowców nie jest stanięciem po stronie zbrodniarzy na Kremlu, mówi: „to jest takie duże uproszczenie”. — Jeżeli byśmy tak mówili, to ja bym musiał powiedzieć, że na przykład, to teraz aż źle wymieniać, ale był szereg krajów, które z różnych powodów blokowały poszczególne pakiety sankcyjne. My się na tych Węgrzech skupiamy — tłumaczy polityk.
— Nie chcę Węgrów usprawiedliwiać. Krytycznie oceniam decyzję Węgrów o tym, że blokują pakiety sankcyjne. Też żeśmy z nimi wielokrotnie rozmawiali i przekonywali do tego, żeby tego nie robili. Różnica była taka, że my robiliśmy to dość skutecznie, bo nam się też nie udawało tych Węgrów przekonać, a teraz Węgrzy blokują — zaznacza przedstawiciel PiS.
Poseł PiS: to nie jest w pełni wina Donalda Tuska
— Okej, to oczywiście nie jest tak, że to jest w pełni wina Donalda Tuska, ale przydałby się też jakiś przywódca, prawda? — stwierdza Szynkowski vel Sęk. — Mateusz Morawiecki to był telefon, który dzwonił wtedy, kiedy Węgrów trzeba było przekonać, prawda? I on się za to brał i przekonywał Węgrów do tego, że trzeba na przykład kolejne pakiety sankcyjne nałożyć jako Unia i to się udawało — zaznacza.
Polityk PiS dodaje, że dzisiaj problemem nie są wyłącznie Węgry, zaznaczając, że jednym z nich jest podejście Unii Europejskiej do wsparcia Ukrainy. Według byłego ministra, ma ono być gorsze niż dwóch ostatnich administracji USA.
— Europa jest dzisiaj takim partnerem, który deklaratywnie pomaga. Widziałem dzisiaj Ursulę von der Leyen, która wychodzi z pociągu, mówi, że dziesiąty raz jest [w Ukrainie] w związku z agresją rosyjską. Co z tego wynika? No niestety, nie mówię, że nic nie wynika, ale mniej niż chyba byśmy oczekiwali — mówi przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości.