W skrócie:
- Legalni sędziowie SN wybrani przed 2018 r. zbojkotowali wybory nowego I Prezesa SN
- Zgromadzenie Ogólne, które ma wyłonić kandydatów, odbędzie się mimo bojkotu i nieobecności niemal połowy sędziów
- W obradach mają wziąć udział głównie tzw. neosędziowie, czyli osoby powołane przez upolitycznioną KRS
- Sędzia Michał Laskowski podkreśla, że obecna I Prezes SN została wybrana nielegalnie i nie powinna zwoływać Zgromadzenia
Legalni sędziowie Sądu Najwyższego, wybrani do niego przed 2018 r., zbojkotowali wybory nowego I Prezesa SN i oświadczyli, że nie wezmą udziału w Zgromadzeniu Ogólnym, które ma wyłonić kandydatów.
Jak wynika z ich oświadczenia, nie zamierzają uczestniczyć w obradach Zgromadzenia, dopóki sytuacja w SN nie zostanie uzdrowiona. Zaś samo Zgromadzenie, zwołane przez Małgorzatę Manowską, która obecnie pełni funkcję I Prezesa SN, uznają za zwołane wadliwie.
- Dlaczego sędziowie zbojkotowali wybory I Prezesa SN?
- Kto jest obecnym I Prezesem SN?
- Kiedy kończy się kadencja Małgorzaty Manowskiej?
- Kto kandyduje na nowego I Prezesa SN?
„To nie jest Zgromadzenie. Nie chcemy tego legitymizować”
Mimo nieobecności niemal połowy sędziów SN kolejny termin Zgromadzenia został wyznaczony na jutro. Niemal na pewno udział w nim wezmą głównie tzw. neosędziowie SN, czyli osoby wadliwie powołane przez niekonstytucyjną i upolitycznioną KRS. W SN stanowią oni większość.
— Kandydaci na pewno zostaną wybrani, bo kworum na Zgromadzeniu Ogólnym, zgodnie z prawem zmienionym przez poprzednią władzę, ma się zmniejszać kaskadowo. Po to te przepisy zostały zaprojektowane, żeby pozbawić nas, legalnych sędziów, możliwości wpływu na sytuację w SN — mówi Onetowi sędzia Michał Laskowski, były prezes Izby Karnej SN. — Nasza nieobecność na Zgromadzeniu ma charakter symboliczny, nie chcieliśmy legitymizować tego wyboru — zaznacza. — Bo, powiem wprost, obecna I Prezes SN, pani Manowska, nie została wybrana legalnie na swoje stanowisko, więc tym samym nie może ona legalnie zwołać Zgromadzenia. Tym bardziej że udział w nim wzięli tzw. neosędziowie, więc trudno mówić o prawidłowości takiego spotkania — podkreśla sędzia Laskowski.
„To nie jest mój sąd”
Były prezes Izby Karnej SN wskazuje, że krytyczna ocena działań I Prezes SN to w tym sądzie zdanie mniejszości. — Bo nas, starych sędziów, jest tu coraz mniej. I tym naszym zdaniem nikt się nie będzie przejmował, szczególnie pan prezydent, gdy będzie powoływał nowego I Prezesa SN — mówi sędzia Laskowski.
— Ja w coraz mniejszym zakresie czuję, że to jest mój sąd. Grupa starych sędziów trwa i broni swoich wartości, ale powoli wkrada się zwątpienie, czy my rzeczywiście jeszcze czegoś bronimy i czy nasz opór jest jeszcze dostrzegany i ma jakąś wartość — podsumowuje.
Dodajmy, że kadencja obecnej I Prezes SN Małgorzaty Manowskiej kończy się w maju br. Jej następcą zostać chce Zbigniew Kapiński, neosędzia i prezes Izby Karnej SN. Wśród osób kandydujących na fotel I Prezesa ma być też Mariusz Załucki, także wadliwie powołany przez upolitycznioną KRS. Ostatecznego wyboru I Prezesa SN dokonuje prezydent.