Ta akcja dobitnie pokazała, jak wiele luzu ma Zieliński i w jak kapitalnej formie jest od początku roku. 31-latka znów trzeba było chwalić, ale przy takim wyniku do przerwy to pozostawało sprawą drugorzędną.

Dlaczego trener Interu ściągnął Zielińskiego z boiska?

Jak zareagowali kibice na zmianę Zielińskiego?

Jakie zmiany zrobił trener po stracie gola?

Jaką rolę odegrał Zieliński w meczu z Bodo/Glimt?

Piotr Zieliński musiał być wściekły. To wyglądało jak klątwa

A już po przerwie w Mediolanie posypało się wszystko. Manuel Akanji pod presją rywali kompletnie się pogubił, zamiast do Piotra Zielińskiego podał do… rywala i Inter, który od początku spotkania zdecydowanie przeważał, stracił gola! A wystarczy spojrzeć na powtórkę, by zauważyć, że Polak robił, co mógł, by uratować kolegę z drużyny w tej sytuacji.

Kuriozalny gol pogrążył Inter. To był dopiero początek:

To oznaczało, że gospodarze, by doprowadzić do dogrywki, potrzebują już aż trzech goli. Christian Chivu widział, że jego zespół potrzebuje wstrząsu i od razu dokonał trzech zmian. A my znów mogliśmy się dziwić, o co mu chodzi, bo tuż po straceniu gola, w 62. minucie, boisko opuścił także Zieliński. Wystarczyło spojrzeć choćby na opinie kibiców, którzy stwierdzali, że ten znów był najlepszy na boisku.

Kibice pisali wprost — zmiana Zielińskiego to absurd:

Czy te zmiany i zdjęcie z boiska między innymi Polaka coś zmieniły? A skąd. Inter wciąż dominował, ale nawet przy strzale z kilku metrów, Akanji obił tylko słupek. A za chwilę Bodo wyszło z kontrą, pokazało rywalom, jak to się robi i przekreśliło marzenia Włochów na odrobienie strat.

Co po takim meczu może cieszyć polskich kibiców? Na pewno forma Piotra Zielińskiego przed zbliżającymi się barażami o awans na mundial. Tylko co z tego, skoro Inter pożegnał się z Ligą Mistrzów?

Umówmy się, przypominanie, że Bodo/Glimt jeszcze parę lat temu przegrywało z polskim zespołem, absolutnie nie ma już sensu. To zupełnie inna, dużo mocniejsza drużyna. Stracenie z nią pięciu goli w dwumeczu i odpadnięcie z najbardziej prestiżowej ligi świata już w 1/16 finału to dla tak wielkiej firmy, jak Inter mimo wszystko wielka kompromitacja. Jej nie da się wytłumaczyć, podobnie jak minut, które w tej rywalizacji rozegrał Zieliński.