Te kilka dni wyciszenia naprawdę dużo mi dało. Brakuje mi Was, dlatego powoli będę tu wracać. Muszę czymś zajmować głowę, żeby nie myśleć o tym, co boli… Mam też nadzieję, że osoby, które przyczyniły się do tego, co się u nas wydarzyło, kiedyś zrozumieją ciężar tego bólu. Karma bywa nierychliwa, ale jest sprawiedliwa. I jeszcze jedna rzecz — informacyjnie. Materiały, które teraz pojawiają się u Dawida, były nagrywane wcześniej, przed dniem, który tak bardzo nas dotknął. To nie jest „tu i teraz”. Dziękuję, że jesteście.