Bartosz Salamon jako młody piłkarz wyjechał do Włoch, gdzie występował w wielu klubach. W 2021 roku zdecydował się na powrót do Lecha Poznań. Początkowo był ważną postacią w defensywie „Kolejorza”, z którym zdobył dwa mistrzostwa Polski. Z czasem jednak jego rola słabła.

W sierpniu ubiegłego roku ponownie przeniósł się na Półwysep Apeniński i podpisał dwuletni kontrakt z występującym w Serie B Carrarese Calcio. Zupełnie jednak przepadł w tym klubie.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Policja musiała spacyfikować pseudokibiców

Dość powiedzieć, że po transferze wystąpił tylko w jednym oficjalnym spotkaniu, w którym rozegrał 57 minut. Mało tego – ostatni raz w kadrze meczowej znalazł się w listopadzie. Od trzech miesięcy nie mieści się więc nawet na ławce rezerwowych.

Włoskie media w styczniu informowały, że Salamon znalazł się na wylocie z Carrarese. Ostatecznie jednak nie opuścił klubu. Serwis pianetaserieb.it, poświęcony rozgrywkom drugiego poziomu we Włoszech, twierdził, że potencjalny transfer obrońcy storpedowała jego kontuzja. Nie podano jednak, z jakim konkretnie urazem się zmagał. Carrarese również nie wydało żadnego komunikatu ws. zdrowia zawodnika.

Dodajmy, że Salamon ma na koncie 15 meczów w seniorskiej reprezentacji Polski. Ostatnie spotkanie rozegrał w czerwcu 2024 roku, w pierwszym starciu Biało-Czerwonych na Euro 2024. Spędził wówczas na boisku 86 minut. Później nie dostał już szansy przeciwko Austrii i Francji. Kadra prowadzona przez Michała Probierza odpadła z turnieju po fazie grupowej.

Carrarese po 26. kolejkach zajmuje 11. miejsce w tabeli Serie B. Jego przewaga nad strefą barażową wynosi cztery punkty.