Brak regularnych powołań dla Matty’ego Casha w czasach kadencji Michała Probierza (w latach 2023-2025) w kadrze był jednym z najgorętszych tematów w polskim sporcie. Sprawa przez długie miesiące dzieliła kibiców i ekspertów.
Choć ówczesny selekcjoner publicznie argumentował swoje decyzje m.in. kontuzjami zawodnika Aston Villi, prawda o ich relacji miała drugie dno.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Policja musiała spacyfikować pseudokibiców
Jak ujawnił dziennikarz Piotr Wołosik w programie „Ofensywni” na kanale Przeglądu Sportowego w YouTube, kością niezgody miał stać się incydent, do którego doszło na Wyspach Brytyjskich. Probierz poleciał tam specjalnie na spotkanie z piłkarzem, jednak…
– A Matty odmówił. Powiedział, że rodzina się zjechała i on ma obowiązki w domu. I odmówił trenerowi spotkania. To jest dosyć ciekawa historia. I stąd właśnie tutaj chyba było takie, powiedzmy, zacietrzewienie trenera Probierza, no bo jednak został potraktowany trochę niepoważnie i nieprofesjonalnie ze strony naszego reprezentanta – opowiedział Wołosik.
To lekceważące podejście miało głęboko dotknąć selekcjonera i wpłynąć na jego późniejsze wybory personalne. Cash podczas kadencji Probierza zagrał jedynie w sześciu meczach w drużynie narodowej.
Dziś, gdy 28-letni obrońca AV pod wodzą Jana Urbana odzyskuje blask w reprezentacji Polski i zachwyca formą na boiskach Premier League, kulisy dawnego konfliktu rzucają nowe światło na tamten okres w kadrze.