Stany Zjednoczone zgromadziły w pobliżu Iranu siły, jakich świat nie widział od 2003 r. i przygotowań do inwazji na Irak. W ostatnich tygodniach na Bliski Wschód poleciały setki samolotów bojowych, od myśliwców i bombowców po specjalistyczne jednostki powietrzne (np. samoloty AWACS), na tej liście znalazły się także różnorodne okręty wojenne czy systemy obrony przeciwlotniczej przygotowane na irański kontratak.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W stronę Iranu płynie także drugi amerykański lotniskowiec, a w ostatnich godzinach w Izraelu zameldowało się kilkanaście ikonicznych myśliwców F-22 Raptor, które mogą być wysłane z misją pierwszego uderzenia na Iran. Tak ogromne siły mogą wskazywać, że Pentagon szykuje się na dłuższy konflikt z władzami w Teheranie, a tymczasem zgoła inną teorię ma izraelski wywiad.

  • Jakie siły amerykańskie zgromadzono w pobliżu Iranu?
  • Ile czasu mogą prowadzić intensywne działania z powietrza Amerykanie?
  • Jakie myśliwce zostały wysłane do Izraela?
  • Co sądzą eksperci o ewentualnym uderzeniu na Iran?

Zaskakująca teoria izraelskiego wywiadu

Przedstawiciel Mosadu rozmawiał z „The Financial Times” i według niego, nawet ze wsparciem lotniskowca USS Gerald R. Ford, Amerykanie będą zdolni do prowadzenia intensywnych działań z powietrza jedynie przez cztery do pięciu dni lub przez tydzień, jeśli bardziej rozłożą swoje siły.

Serwis cytuje też kilku ekspertów, którzy sceptycznie wypowiadają się o pomyśle uderzenia na Iran i twierdzą, że Trump sam postawił się pod ścianą w sprawie tej decyzji. Jednocześnie dodają, że amerykański prezydent wygląda na pewnego siebie i czuje, że ta operacja powinna zakończyć się pełnym sukcesem, szczególnie po udanej kampanii powietrznej przeciwko Iranowi z 2025 r.

— Jego zdaniem ostrzeżenia przed wybuchem regionalnej wojny okazały się przesadzone, a Iran okazał się papierowym tygrysem. Nie sądzę, aby militarna konfrontacja była dla niego idealnym rozwiązaniem, ale jeśli wybierze tę ścieżkę, to pewnie lubi swoje szanse — mówi Karim Sadjadpour, ekspert ds. polityki USA i Iranu z think tanku Carnegie Endowment.