Zakup 50 używanych wagonów z Niemiec przez PKP Intercity wywołał szeroką dyskusję. Podczas posiedzenia sejmowej komisji infrastruktury do sprawy odnieśli się prezes spółki Janusz Malinowski oraz członek zarządu Adam Wawrzyniak, przedstawiając szczegóły dotyczące procedury zakupu oraz stanu technicznego pojazdów.

Weryfikacja i zaproszenie na kontrolę

Janusz Malinowski podkreślił, że proces weryfikacji wagonów był szeroki i udokumentowany.

PKP Intercity bardzo dobrze znały wagony. Można w ramach kontroli poselskiej u nas sprawdzić, ile delegacji, w jakim składzie, jakie raporty są z oględzin tych wagonów, które oglądaliśmy w Niemczech – powiedział prezes.

Jak dodał, materiał z badań technicznych jest obszerny i obejmuje również udział firm, które docelowo miały przygotować wagony do ruchu.

Dokumentacja tajemnicą spółki

Prezes odniósł się do zarzutów dotyczących nieujawnienia pełnej dokumentacji technicznej zakupionych pojazdów.

Proszę państwa, ja nie będę działał na szkodę spółki” – powiedział Janusz Malinowski.

Przypomniał, że pierwotnie spółka chciała pozyskać 109 pojazdów

59 wagonów trafiło do konkurencji i PKP Intercity nie będzie się ze wszystkimi danymi odkrywała, gdzie konkurujemy z konkurencją, która walczy o te same wagony i konkuruje na tym samym rynku, co my jeździmy – stwierdził.

„Tam nie ma żadnego azbestu”

Prezes odniósł się również do pojawiających się w przestrzeni publicznej informacji o rzekomej obecności azbestu w wagonach.

W tej chwili do Polski przyjechało 18 wagonów, a część wagonów już jest w barwach PKP Intercity. W tych wagonach nie ma żadnego azbestu i traktujemy opinie, wypowiedzi o azbeście w tych wagonach jako działanie na szkodę spółki PKP Intercity” – powiedział.

Według przekazanych informacji wagony pochodzą z lat 1975–2003 i przechodziły modernizację w latach 1997–2003.

Marginalny udział w inwestycjach taborowych

Adam Wawrzyniak przedstawił zakup w szerszym kontekście inwestycji spółki, informując, że obecnie w polskich zakładach zakontraktowano ponad 18 mld zł na zakup nowego taboru oraz częściowo na modernizacje.

Te zakłady są naprawdę tak dociążone, że proszę mi wierzyć, nie są w stanie przyjąć kolejnych zamówień, nawet gdyby były na to środki – powiedział.

Dodał, że zakup używanych wagonów stanowi 0,09 mld zł, czyli nieco ponad 0,4 proc. wszystkich wydatków taborowych, choć to właśnie ta inwestycja budzi największe emocje.

Przedstawiciele przewoźnika podkreślili, że wagony są w dobrym stanie technicznym i oferują wysoki komfort podróży.

Zakupiliśmy je za 10 do 15 proc. wartości nowego wagonu – wskazał Adam Wawrzyniak.

Obecnie 18 wagonów znajduje się we Wrocławiu i Opolu, gdzie przechodzą niezbędne przeglądy techniczne oraz sprawdzenia instalacji.

Jak podkreślił członek zarządu, z zewnątrz pojazdy nie różnią się od pozostałego taboru przewoźnika.

Niewprawne oko lub ktoś, kto nie jest ekspertem kolejowym, nie odróżni tych wagonów z zewnątrz od pozostałego taboru wagonowego PKP Intercity” – zaznaczył.

Członek zarządu zapowiedział, że pierwsze z nich mają wyjechać w pociągach PKP Intercity w marcu.

Na koniec prezes Janusz Malinowski sformułował jednoznaczną ocenę zakupionych pojazdów:

To jest przykre, co ja powiem, ale te wagony są lepsze od naszych wagonów. I taka jest prawda. Komfort podróżowania, cichość biegu – te wagony są po prostu lepsze – podsumował Janusz Malinowski.

Przypomnijmy, wśród zakupionych przez PKP Intercity zestawów znalazły się:

12 wagonów 1. klasy, w tym:

  • 2 bezprzedziałowe
  • 10 przedziałowych

38 wagonów 2. klasy, w tym:

  • 24 bezprzedziałowe
  • 6 mieszanych przedziałowo/bezprzedziałowych
  • 8 bezprzedziałowych z miejscami na rowery