Na razie nic nie wskazuje na to, aby Rosja i Ukraina miały podpisać jakiekolwiek porozumienie pokojowe. Jedną z głównych kości niezgody jest kwestia Donbasu. Rosja chce całkowitego przejęcia tego regionu i wycofania ukraińskich wojsk, które kontrolują jeszcze ok. 10 proc. obszaru, z kolei Kijów proponuje zamrożenie frontu na aktualnej linii walk.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie rozmowy toczą się między Rosją a Ukrainą?
Co jest główną kością niezgody w rozmowach?
Jaką propozycję ma Ukraina w kwestii Donbasu?
Co powiedział Zełenski na temat wycofania armii?
Dopóki żadna ze stron nie zmieni swojego stanowiska w tej sprawie, można zapomnieć o pokoju, a twarde stanowisko Ukrainy obrazuje mapa, która pojawiła się właśnie w mediach społecznościowych:
Zełenski: nie możemy być głupcamiPowyższa mapa doskonale pokazuje, dlaczego Ukraina nie chce wycofać się z Donbasu. Jak widzimy, w części regionu kontrolowanym przez Ukrainę, nasz sąsiad stworzył ogromną siatkę umocnień, dzięki której może jeszcze przez wiele miesięcy skutecznie bronić się przed zakusami Rosjan. Rosjan, którzy płacą za każdy kilometr kw. Donbasu życiem 150 swoich żołnierzy.
Symbolem powolnych postępów Rosjan jest m.in. miasto Bachmut, również widoczne na powyższej mapie. Rosjanie przejęli je w połowie maja 2023 r., a niemal trzy lata później udało im się przesunąć front zaledwie o ok. 10 km od tej miejscowości. Nic więc dziwnego, że w rozmowie z magazynem „Time” prezydent Zełenski krótko komentuje propozycję Rosjan dotyczącą Donbasu:
Rosja chce, żebyśmy wycofali swoją armię, ale my nie możemy być takimi głupcami. Nie jesteśmy dziećmi. Walczymy z nimi od lat i nie możemy po prostu oddać im naszego kraju na srebrnej tacy.