Nawet po wycofaniu się z publicznych obowiązków w listopadzie 2019 r. (w następstwie krytyki związanej z jego znajomością ze skazanym przestępcą seksualnym Jeffreyem Epsteinem) Andrzej Mountbatten-Windsor korzystał z przywilejów, które zawdzięczał statusowi „ulubionego syna królowej Elżbiety II„.

Nie zamierzał rezygnować z królewskich luksusów również po utracie tytułu książęcego. Oczekiwał obsługi na najwyższym poziomie — od posiłków przygotowywanych przez osobistego kucharza, po regularne dostawy szampana i drogich win. W brytyjskich mediach pojawia się coraz więcej informacji o tym, jak skompromitowany brat króla Karola III był postrzegany przez pałacowy personel.

Andrzej Mountbatten-Windsor mierzy się z nową falą upokorzeń

Paul Page, były funkcjonariusz ochrony rodziny królewskiej (służył w Pałacu Buckingham w latach 1998–2004), ujawnił, że on i jego współpracownicy nadali Andrzejowi wulgarne przezwisko w czasach, gdy młodszy brat Karola III wciąż pełnił oficjalne obowiązki.

Pięć dni po tym, jak policja zatrzymała byłego księcia (19 lutego — w dniu jego 66. urodzin) pod zarzutem nadużycia stanowiska publicznego, brytyjskie media przypomniały archiwalny materiał programu „60 Minutes”, w którym gościem był Paul Page. Były członek zespołu ochrony rodziny królewskiej opisał, jak on i jego współpracownicy odnosili się do Andrzeja.

W rozmowie z reporterką Tarą Brown powiedział: „Jego oficjalny kryptonim — gdy miał pojawić się w pałacu — brzmiał Purple 4-1. Miał jednak także przezwisko, ale jest ono trochę zbyt nieprzyzwoite, by je powtórzyć”. Po chwili wahania ostrzegł: „Nie będziecie mogli tego wyemitować”. Następnie ujawnił, że Andrzeja nazywano „Poje*****c”.

  • Jakie wulgarne przezwisko nadali ochroniarze Andrzejowi?
  • Kto ujawnił przezwisko Andrzeja Mountbattena-Windsora?
  • Jak Andrzej został postrzegany przez pałacowy personel?
  • W jakim czasie Paul Page pełnił służbę w Pałacu Buckingham?

Paul Page podkreślił, że przezwisko nie było przypadkowe ani przesadzone, lecz odzwierciedlało rzeczywiste odczucia osób, które miały z byłym księciem kontakt. Wyjaśnił: „Najprościej mówiąc, denerwował każdego, kogo spotkał. Był najbardziej nielubianym członkiem rodziny królewskiej w czasie, gdy tam pracowałem. Był po prostu nieuprzejmy i arogancki, a jego poczucie uprzywilejowania zapierało dech w piersiach”.

Brytyjska rodzina królewska (Londyn, 8 czerwca 2019 r.)Lorna Roberts / Shutterstock

Brytyjska rodzina królewska (Londyn, 8 czerwca 2019 r.)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTubie oraz TikToku.

Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.