Joe Biden od czasu zakończenia kadencji rzadko pojawia się publicznie. W piątkowe popołudnie znalazł się wśród podróżnych na lotnisku im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie. Jego obecność szybko wzbudziła duże zainteresowanie pozostałych pasażerów, którzy z niedowierzaniem obserwowali, jak były przywódca USA stoi w kolejce, otoczony agentami Secret Service.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego ruch lotniczy został wstrzymany?
Gdzie Joe Biden został zauważony?
Jak pasażerowie zareagowali na obecność Bidena?
Czy Joe Biden ma prawo do ochrony Secret Service po zakończeniu kadencji?
Joe Biden utknął w samolocie. „Czuję, że zaraz się rozpłaczę”
Jak pisze „The Independent”, pasażerowie dziwili się, dlaczego były prezydent musi mierzyć się z podobnymi niedogodnościami jak oni. Z powodu zamglonego nieba ruch na lotnisku został wstrzymany. Brytyjski dziennik przypomina, że Biden jeszcze jako senator regularnie podróżował m.in. pociągiem.
Gdy Biden zajął już miejsce w pierwszej klasie samolotu, spotkał się z ciepłym przyjęciem ze strony pasażerów. „Niech Bóg panu błogosławi”, „Dziękuję za twoją służbę” — powiedzieli do niego pasażerowie, cytowani przez „The Independent”.
Kobieta, która miała miejsce obok Bidena, dopiero po chwili zorientowała się, obok kogo siedzi. „Czuję, że zaraz się rozpłaczę” — powiedziała. Pojawiły się także zdjęcia z wnętrza samolotu oraz terminala. Widać na nich Bidena robiącego sobie zdjęcia z pasażerami.
Zgodnie z amerykańskim prawem byli prezydenci oraz ich małżonkowie mają prawo do dożywotniej ochrony Secret Service. Jednak po opuszczeniu urzędu nie przysługują im już te same przywileje dotyczące podróży służbowych.