Inwestorzy uciekają od ryzykownych aktywów, a analitycy spodziewają się wzrostów cen ropy, umocnienia dolara oraz dalszego popytu na złoto.

„Prewencyjne” uderzenie i stan wyjątkowy


W sobotę nad Teheranem pojawiły się kłęby dymu po eksplozjach, które – według izraelskich władz – były elementem „prewencyjnego ataku” mającego wyeliminować zagrożenia ze strony irańskiego reżimu. Minister obrony Izraela ogłosił natychmiastowy stan wyjątkowy w całym kraju, a wojsko wprowadziło ograniczenia w funkcjonowaniu szkół i instytucji publicznych. Prezydent USA Donald Trump potwierdził z kolei rozpoczęcie „poważnych operacji bojowych” w Iranie. Zapowiedział zniszczenie irańskiej infrastruktury rakietowej i wezwał Irańczyków do „przejęcia władzy” po zakończeniu działań wojennych.


Atak nastąpił w sobotę, gdy giełdy towarowe były zamknięte. Analitycy rynku paliw podkreślają jednak, że w poniedziałek notowania ropy niemal na pewno zareagują wzrostem. Kluczowe znaczenie ma ryzyko zakłócenia eksportu surowca z Iranu oraz potencjalna blokada cieśniny Ormuz – jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.

Wahania na rynku ekonomicznym


W piątek przed atakiem kontrakty na ropę WTI z dostawą w kwietniu były wyceniane na 67,23 dol. za baryłkę, a Brent na 72,52 dol. za baryłkę. Zdaniem analityków obecna eskalacja może dodać do cen tzw. premię za ryzyko, liczoną w kilku procentach już na otwarciu sesji. Jednym z pierwszych segmentów rynku, który zareagował na doniesienia o ataku, był rynek kryptowalut. Bitcoin spadł maksymalnie o 3,8 proc., do poziomu 63 038 dolarów. Ethereum zniżkował o 4,5 proc., do 1 835 dolarów.


Według danych serwisu CoinGecko w bezpośredniej reakcji na informacje o ataku z rynku aktywów cyfrowych wyparowało około 128 mld dolarów kapitalizacji. Spadki pogłębiają trwającą od miesięcy wyprzedaż zapoczątkowaną po październikowym szczycie bitcoina powyżej 126 tys. dolarów.


Czytaj też:
Atak na Iran. Zginęło kilku wysokich rangą dowódcówCzytaj też:
Atak na Iran. BBN wydało komunikat