35-letni Chet Hanks, który jest synem Toma Hanksa oraz Rity Wilson, udał się z Portoryko do Medellín. Zwykła wizyta u znajomych zamieniła się w poważny problem, gdy podczas próby powrotu do Stanów Zjednoczonych został zatrzymany na lotnisku z powodu niemal nieważnego paszportu. Według relacji artysty podróżował z greckim paszportem, ponieważ posiada podwójne obywatelstwo. Wyjaśnił, że nie użył amerykańskiego dokumentu, gdyż ten wkrótce miał stracić ważność. Wskazał też, że paszporty zbliżające się do końca terminu ważności często wywołują komplikacje podczas kontroli granicznej. Nagranie na Instagramie podpisał: „Uwolnijcie mnie!”.
W swoim nagraniu Hanks opisał, że przyszedł na lotnisko trzy godziny przed odlotem, aby się odprawić. Zgodnie z jego relacją, obsługa lotniska poinformowała go, że jeśli zamierza wrócić do USA na zagranicznym paszporcie, powinien posiadać zieloną kartę. Hanks podkreślił, że nie ma tego dokumentu, ponieważ jest obywatelem Stanów Zjednoczonych, co — jak mówił — uniemożliwiło mu powrót do kraju. Zaznaczył także, że utknął w Kolumbii i nie wie, jak rozwiązać swoją sytuację, ponieważ jedyna ambasada, gdzie mógłby załatwić sprawy paszportowe, znajduje się w Bogocie, oddalonej o godzinę lotu od Medellín.
— mówił.